Browsed by
Tag: zdjecia

NA BIAŁORUŚ BEZ WIZY – PUSZCZA BIAŁOWIESKA (3) – WYCIECZKA

NA BIAŁORUŚ BEZ WIZY – PUSZCZA BIAŁOWIESKA (3) – WYCIECZKA

Przed czternastą zrobiliśmy drugie podejście do kasy. Popołudniowa wycieczka objazdowa, podobnie jak ta poranna miała się odbyć pod warunkiem wykupienia dziesięciu biletów, każdy o równowartości około dwudziestu złotych. Także i tym razem chętnych nie było widać. Oprócz nas przed okienkiem kasowym leniwie spędzały sobotnie popołudnie dwa koty. Kiedy pan w okienku definitywnie potwierdził, że wycieczka się nie odbędzie, po krótkiej naradzie postanowiliśmy zagrać vabank. W końcu nie wiadomo czy i kiedy trafimy jeszcze do Kamieniuków. – To my kupimy te…

Read More Read More

CHINY (7) – W OGRODACH SUZHOU

CHINY (7) – W OGRODACH SUZHOU

Wróciliśmy do Szanghaju, lecz tylko po to, żeby się przespać. Nazajutrz rano znów trafiliśmy na dworzec Hongqiao. Tym razem nasza podróż miała być krótsza, bo do odległego o niecałe sto kilometrów Suzhou. Miasto słynie w Chinach z największej ilości kanałów oraz ogrodów, a jego starą część objęto ochroną konserwatorską. My jednak wysiedliśmy na stacji Suzhou North w nowoczesnym rejonie miasta i do starego centrum musieliśmy dojechać metrem. Zajęło nam to blisko trzy kwadranse i najlepiej świadczy o wielkości metropolii liczącej…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (13) – CHŁÓD NAD GOLDEN GATE

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (13) – CHŁÓD NAD GOLDEN GATE

Park Narodowy Sekwoi definitywnie został za nami. Przenocowaliśmy we Fresno już na zupełnie płaskim terenie. Po raz kolejny wybraliśmy „Motel 6” – fajną sieć, bo oferującą za stosunkowo niewielkie pieniądze przede wszystkim czyste pokoje. Pogoda dopisywała. Przy bezchmurnym niebie ma się ochotę ruszać na poszukiwanie kolejnych wrażeń jak najszybciej. Pakowaliśmy więc walizki do bagażniki i wkrótce ruszyliśmy na północny zachód. Czekało nas nieco pond trzysta kilometrów drogi do San Francisco. Drogi leniwej, z przystankami na śniadanie kawę, a przede wszystkim…

Read More Read More

NAJDŁUŻŚZY TUNEL W POLSCE OTWARTY

NAJDŁUŻŚZY TUNEL W POLSCE OTWARTY

Cztery i pół roku zajęła budowa i odbiory techniczne. W końcu jest. Na tę chwilę najdłuższy tunel w Polsce (1377,5 m). W październiku 2014 roku przeszliśmy gotowymi już rurami na drugą stronę: http://mojaszuflada.blog.pl/2014/10/21/tunel-pod-martwa-wisla/ Potrzeba było jednak jeszcze półtora roku, zanim mógł być oddany do użytku. Dziś rano razem ustawiliśmy się w kolejce i jako jedni z pierwszych przejechaliśmy na drugą stronę. O 10:28, bo właśnie o tej godzinie zezwolono na ruch.  A to: FILM Z NASZEGO PRZEJAZDU. Gdańsk, 24.04.2016; 23:50…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (3) – BRUGGIA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (3) – BRUGGIA

W półmroku, w zaułku nad kanałem malarz nanosi na niewielką płytkę kolejne warstwy farby. Stara się odtworzyć grę świateł na rudych murach budynków aspirujących do miana, którejś tam z kolei „Wenecji Północy”. Przyglądamy mu się w milczeniu przez kilka minut, a potem ruszamy w dalszy spacer. Uwielbiam Bruggię właśnie wieczorami, kiedy odkrywa się jeden po drugim kolejne mostki, tajemne przejścia w labiryncie uliczek i podziwia zachowaną, średniowieczną zabudowę. To wszystko oczywiście odpowiednio podświetlone. Nie zanadto, by nie zrobić z miasta…

Read More Read More

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚĆI NA PACHOŁKU

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚĆI NA PACHOŁKU

Świąteczny poranek postanowiliśmy spędzić na spacerze. Wstyd się przyznać, że trafialiśmy do bardzo odległych zakątków świata, a nasza stopa nie stanęła na Pachołku, który mijamy po kilka razy w tygodniu. Dzisiejszy dzień miał zmazać tę białą plamę na naszej mapie. Pachołek to wzgórze o wysokości 101 m.n.p.m. Jak na nasze, bałtyckie wybrzeże to całkiem znaczący wynik. Można spodziewać się ciekawej panoramy okolicy. Do 1945 roku stała tam wieża widokowa, wysadzona w powietrze przez wycofujących się Niemców. W latach siedemdziesiątych ubiegłego…

Read More Read More

RAJD Z KOMPASEM – KRĘTYMI ŚCIEŻKAMI PO POLODOWCOWYCH WZGÓRZACH

RAJD Z KOMPASEM – KRĘTYMI ŚCIEŻKAMI PO POLODOWCOWYCH WZGÓRZACH

Wszystko toczy się tak szybko, a wolnego czasu tak mało, że dopiero po dwóch tygodniach mogę napisać coś o dziewiątym Rajdzie z Kompasem. Właśnie dwa tygodnie temu o tej porze błąkaliśmy się nocą gdzieś po kaszubskich lasach. Tym razem zapisaliśmy się w niemalże w ostatniej chwili, więc na trasę wyruszyliśmy jako jedni z ostatnich, o 21:18. Mieliśmy osiem godzin na przebycie dwudziestu jeden kilometrów i odnalezienie czternastu punktów kontrolnych. Dla nas zawsze trudne jest odnalezienie pierwszego punktu, bo wymaga oswojenia…

Read More Read More

DANIA NA WEEKEND RAZ JESZCZE (3) – LEGOLAND

DANIA NA WEEKEND RAZ JESZCZE (3) – LEGOLAND

Jednym z głównych celów naszej wycieczki miał być „Legoland”. Ot, tak podróż w krainę dzieciństwa. Coś, co nam umknęło, pomimo, że istnieje od 1968 roku. Bilety kupiliśmy przez internet, żeby uniknąć stania w kolejkach. Park rozrywki czynny jest do godziny 20:00, więc nie musieliśmy się spieszyć. Przyjechaliśmy późnym popołudniem, a kiedy już rozejrzeliśmy się w okolicy, nasyciliśmy głód, wybiła osiemnasta i… wszystkie atrakcje jak rollercoastery czy spływy zostały… zamknięte. Owszem, Legoland czynny jest do dwudziestej, lecz te wszystkie największe szaleństwa…

Read More Read More

DANIA NA WEEKEND RAZ JESZCZE (1) – TAM POWSTAWAŁY BAŚNIE ANDERSENA

DANIA NA WEEKEND RAZ JESZCZE (1) – TAM POWSTAWAŁY BAŚNIE ANDERSENA

– Za kilka minut będziemy lądować na lotnisku Kastrup w Kopenhadze – dochodząca z głośników zapowiedź kapitana samolotu rozbudziła mnie. Pomyślałem, że szkoda iż tak szybko, bowiem po kilku zarwanych nocach chętnie pospałbym dłużej. Przez chwilę nie otwierałem oczu, chcąc nasycić się błogą nicością jeszcze odrobinę. W końcu uniosłem powieki i natychmiast wskoczyłem na najwyższe obroty. W dole bowiem wspaniale prezentował się most nad Cieśniną Sund i takiego widoku nie można przeoczyć!   Zrobiliśmy jeszcze kilka zygzaków na podejściu do…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (9) – SAN DIEGO

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (9) – SAN DIEGO

Rano trzeba było przede wszystkim powiadomić Hertz o awarii samochodu. Najprawdopodobniej uszkodzeniu uległ katalizator ale nie nam to sprawdzać. – Nasz najbliższy punkt wynajmu samochodów mieści się o trzynaście minut jazdy od Waszego motelu – informowała sympatyczna pani w infolinii – Jedźcie tam i wymienimy samochód na sprawny. Wrzucamy więc rzeczy do bagażnika, jeszcze tylko ostatni rzut oka na pokój, aby sprawdzić czy nic w nim nie zostało i już jedziemy do San Diego. Była to zwykła formalność. Odstawiliśmy samochód,…

Read More Read More