JUŻ PRAWIE BOZE NARODZENIE

 

Północ. Czekam na ostatnie połączenie tej podróży. Egzotycznie brzmiące „Caribbean Airlines” zawioza mnie do Port of Spain na Trynidadzie. Szkoda, że nie na złociste plaże z turkusową wodą i palmami nad brzegiem, tylko do portu ledwie widocznego wśród tumanów kurzu przeładowywanych tu sypkich towarów.

A w Nowym Jorku juz prawie Boże Narodzenie. Przynajmniej w niektórych sklepach na lotnisku.

 

Dużo się mówi ostatnio o komercji, że lekka przesada z tym wydłużaniem okresu przedświątecznego, lecz Mikołaj we wrześniu, kiedy jeszcze nawet nie skończyło się kalendarzowe lato to juz chyba jakaś paranoja. Jeszcze trochę i w ogóle nie będzie opłacało się zmieniać wystaw. Wystarczy zostawić zeszłoroczne i prawie nikt się nie zorientuje. Ale może sie czepiam? Jeżeli istnieje taki sklep na lotnisku, gdzie czynsz zapewne tani nie jest, to i obrót musi mieć. To klient decyduje o rynku.

Nowy Jork, 11.09.2007;  00:10 LT

Komentarze