Browsed by
Kategoria: Rumunia

NA COHENA DO BUKARESZTU (8) – TAM GDZIE POWSTAJE TOKAJ

NA COHENA DO BUKARESZTU (8) – TAM GDZIE POWSTAJE TOKAJ

W drodze na koncert spieszyliśmy się, ale w powrotnej żal było ominąć Tokaj, miejsce gdzie wyrabia się wino o tej samej nazwie. Wino, które darzę szczególnym sentymentem, ponieważ oprócz grzanego miodu kasztelańskiego (lubilismy popijać go „U Wyszaka” w podziemiach szczecińskiego ratusza – dziś już niestety go tam nie serwują), Tokaj szamorodni był ulubionym naszym trunkiem w starszych klasach liceum. Wizyta w miejscowości Tokaj oznaczała poważne opóźnienie, ponieważ za Debreczynem musieliśmy zrezygnować z wygodnej autostrady do Miszkolca i przez Nyiregyhaza bocznymi…

Read More Read More

NA COHENA DO BUKARESZTU (7) – DO STOLICY TRANSYLWANII

NA COHENA DO BUKARESZTU (7) – DO STOLICY TRANSYLWANII

Czuliśmy w nogach niedzielny spacer po Bukareszcie. Poza tym, pomimo założeń, że wypoczniemy przed drogą powrotną, spać poszliśmy grubo po północy, a budzik o ósmej nie miał litosci. O dziwo, nie było to jednak szczególnie dokuczliwe. Może dlatego, że dawała znać o sobie przedwyjazdowa adrenalina. Po porannej toalecie nie czułem już zupełnie zmęczenia. Jeszcze tylko śniadanie w hotelowej restauracji i możemy ruszać. Trudno przecenić przydatność GPS, kiedy wyjeżdża się z takiego molocha jak Bukareszt. Ten gadżet ogłupia, to fakt. Odkąd…

Read More Read More

NA COHENA DO BUKARESZTU (6) – NIEDZIELA W STOLICY

NA COHENA DO BUKARESZTU (6) – NIEDZIELA W STOLICY

Po trzech dniach drogi należy nam się wreszcie odpoczynek od samochodu. Przed wyruszeniem w drogę powrotną niedzielę spędzamy na zwiedzaniu stolicy Rumunii. Przyznam się, że niewiele o niej wiedzialem poza tym, że jest to przykład socrealistycznego molocha zabudowanego blokowiskami. Gdzieś jednak musiały się zachować stare dzielnice, więc z przewodnikiem w ręce ruszyliśmy ich szlakiem. Ponoć Bukareszt nazywany był kiedyś Paryżem Wschodu. Denerwują mnie takie porównania. Jeżeli jednak przejść się ulicami XIX wiecznej zabudowy tego miasta, rzeczywiście trudno nie dostrzec wyraźnych…

Read More Read More

NA COHENA DO BUKARESZTU (5) – PRZEZ KRAINĘ KSIĘCIA DRAKULI

NA COHENA DO BUKARESZTU (5) – PRZEZ KRAINĘ KSIĘCIA DRAKULI

Do Bukaresztu mieliśmy jeszcze grubo ponad czterysta kilometrów. Nie wiedziałem co nas czeka na trasie. Przed wyjazdem czytałem o licznych remontach dróg i związanych z tym korkach. To mnie niepokoiło najbardziej, ponieważ koncert zaczynał sie o dwudziestej i spóźnienie uczyniłoby całą tę wyprawę bezsensowną. Z drugiej strony, dotarliśmy na nocleg po północy, więc należało przede wszystkim wypocząć. Nastawiłem budzik na siódmą zakładając, że ruszymy o ósmej i położyliśmy się spać. Kiedy rano wyjrzałem przez okno, od razu zrobiło się przyjemnie….

Read More Read More

LISTY OD… (1) – PRZY DRODZE NA CLUJ

LISTY OD… (1) – PRZY DRODZE NA CLUJ

Czasem przychodzą takie e-maile, że nie wypada traktować ich jak zwykły komentarz, lecz bardziej jako oddzielny wpis. Niech takim będzie otrzymana niedawno rumuńska impresja Doktorka… * * * Przejechałeś Przyjacielu Rumunię za szybko. Ona jest jak wino wygrzebane z zapomnianej beczki. Bez nazwy, ale ma genialny smak. Gdy posmakujesz, masz świadomość, że tego już się nie da powtórzyć. Nie zatrzymałeś się Mój Kapitanie przy ławeczce z rumuńskim starcem. Nie spróbowałeś z nim pogadać. Znają rosyjski i opowiadają bardzo ciekawie. Na…

Read More Read More

NA COHENA DO BUKARESZTU (4) – ORADEA

NA COHENA DO BUKARESZTU (4) – ORADEA

Odprawa graniczna to formalność. Pogranicznicy rzucają okiem na dokumenty, zaglądają do wnętrza samochodu, żeby zobaczyć, czy nie ma nikogo oprócz nas i już możemy jechać dalej. Wszystko nie trwało dłużej niż trzy minuty. Zaraz za przejściem granicznym kupujemy winietę, która podobnie jak na Węgrzech ma postać czegoś w rodzaju sklepowego paragonu, który powinno się trzymać jako dowód opłaty na wypadek, gdyby system komputerowy, w którego bazie się od tej pory znajdujemy nie zadziałał odpowiednio. Oradea leży zaledwie kilkanaście kilometrów od…

Read More Read More

NA COHENA DO BUKARESZTU (1) – KONCERT

NA COHENA DO BUKARESZTU (1) – KONCERT

Parkujemy przed hotelem. Jest punktualnie dziewiętnasta. Licznik wskazuje 1765 km. Jak na tak dużą odległość dojechalismy idealnie. Do koncertu pozostała godzina. Teraz pozostało tylko zameldować się, odebrac bilety z recepcji i ruszyć na Piata Constitutiei. A wszystko zaczęło się jakieś siedem lat temu, kiedy na urodziny wręczyłem Paulinie książkę z wierszami kanadyjskiego poety. Tak ją urzekł, że dziś wie o nim niemal wszystko. Nie mogła obejrzeć jego koncertów w Polsce w ubieglych latach, więc logiczne było iż tegorocznej, promującej nową…

Read More Read More