Browsed by
Kategoria: Rosja

MOSKWA (4) – LENIN, ŻUKOW, GUM…

MOSKWA (4) – LENIN, ŻUKOW, GUM…

Mauzoleum Lenina. Pamiętam z wyrywkowych informacji o Moskwie oraz telewizyjnych migawek potwornie długie kolejki, by zobaczyć zabalsamowane zwłoki wodza Rewolucji Październikowej. Jedni przychodzili oddać mu hołd, inni z czystej ciekawości, traktując mauzoleum jako jeszcze jeden obiekt do zwiedzania. Mauzoleum otwarte jest krótko, do wczesnych godzin popołudniowych, lecz dla nas czekała niespodzianka w postaci płotu ogradzającego dostęp do budowli.  Mało tego. Płot i policjanci bronili również dostępu w tym miejscu do kremlowskiego muru, obok którego spoczywali Pierwsi Sekretarze Komunistycznej Partii…

Read More Read More

MOSKWA (3) – CERKIEW WASYLA BŁOGOSŁAWIONEGO

MOSKWA (3) – CERKIEW WASYLA BŁOGOSŁAWIONEGO

Trudno nie rozpocząć zwiedzania Moskwy od Placu Czerownego. Dlatego po śniadaniu wsiedliśmy do metra, kierując się do stacji „Płoszczad’ Rewolucji”, skąd na właściwy plac było już tylko kilka kroków. Zresztą trudno było nie trafić. Drogowskazy w bocznych uliczkach pokazywały właściwy kierunek, a po chwili ujrzeliśmy czerwony mur Kremla zamykający perspektywę jednej z nich. Zaskoczeniem była dla mnie już sama geneza nazwy tego jednego z najbardziej znanych placów świata. Przez całe życie byłem przekonany że „Czerwonym” ochrzcili go komuniści, a tymczasem…

Read More Read More

MOSKWA (2) – METRO (CZĘŚĆ 1)

MOSKWA (2) – METRO (CZĘŚĆ 1)

Popołudniowy szczyt w moskiewskim metrze wypada pomiędzy osiemnastą a dwudziestą. Akurat wtedy przyszło nam przejeżdżać przez całe miasto w drodze z lotniska do hotelu. Szeremietiewo położone jest na północ od miasta, a hotel Katarina Park, w którym się zatrzymaliśmy, w południowych dzielnicach. Z lotniska dość wygodnie przejechaliśmy pociągiem (Airport Express) do dworca Moskwa Biełorusskaja. Ów pociąg nigdzie nie zatrzymuje się po drodze i po dwudziestu pięciu minutach dojeżdża na miejsce. Już na lotnisku rzucała się w oczy ogromna ilość ludzi….

Read More Read More

MOSKWA (3) – METRO (CZĘŚĆ 2)

MOSKWA (3) – METRO (CZĘŚĆ 2)

Właściwie to wiele z tych stacji trzebaby zwiedzać oddzielnie, oglądając po kolei n.p. wszystkie mozaiki na ścianach i sufitach. Moskiewskie metro jest nie tylko jednym z najbardziej obłożonych, najczęściej kursujących i.t.d. Należy też do najgłębszych na świecie. Pewnego dnia wybralismy się na stację „Park Pobiedy”, która położona jest najgłębiej. Osiemdziesiąt cztery metry pod powierzchnią. Druga co do głębokości stacja na świecie.   Na powierzchnię wiodą schody ruchome o długośći stu dwudziestu sześciu metrów. Kiedy wchodzi się na nie, wylot z…

Read More Read More

MOSKWA (1) – ZAJAWKA

MOSKWA (1) – ZAJAWKA

Zmarznięci po całodziennym zwiedzaniu przed snem pijemy szampanskoje zagryzając czarnym chlebem z kawiorem.  Kawior kupowany na wagę, z wiaderka w supermarkecie. Jest późno, ale nam to nie przeszkadza. Przyjechaliśmy wszak ze strefy czasowej opóźnionej w stosunku do Moskwy. Gorzej jest rano. Ludzkie majstrowanie przy czasach urzędowych doprowadziło do tego, że zamiast jednej lub dwóch godzin różnicy, obecnie między naszym krajem a rosyjską stolicą ta różnica wynosi aż trzy. Wystarczająco dużo, by rano nie chciało się wstawac z łóżka o rozsądnej…

Read More Read More

Z LAMUSA (67) – POŻEGNANIE Z NACHODKĄ

Z LAMUSA (67) – POŻEGNANIE Z NACHODKĄ

Nieeee, znowu Jangcy! Przeksztalcilismy sie w prawdziwy liniowiec plywajacy na trasie Nachodka – Jangcy. Wlasnie przyszla wiadomosc, ze z Nachodki mamy plynac do Changshu i Szanghaju. Ciesze sie z tego Szanghaju, bo widzialem go raz i bardzo duze zrobil na mnie wrazenie. Z Changshu ciesze sie mniej. Przez caly dzien wiatru prawie nie bylo. Zerwal sie pod wieczor. Zdazylismy juz prawie podplynac pod brzegi Korei Polnocnej. Niz zamiast na polnocny wschod, powedrowal na poludniowy wschod. Znajdujac sie na poludnie od…

Read More Read More

Z LAMUSA (65) – PO KITAJSKICH MOROZACH

Z LAMUSA (65) – PO KITAJSKICH MOROZACH

Podroz z Nachodki na poludnie prawie zawsze przebiega spokojniej. Plynie się na ogol z wiatrem, a na dodatek statek jest zaladowany i nie poddaje się tak latwo falom. Wiatr poczatkowo polnocny, teraz zaczyna się zmieniac coraz bardziej na wschodni. Zdecydowalem wiec, podobnie jak porzednio, oplynac koreanska wyspe Cheju od poludnia. Ale to dopiero jutro wieczorem. Na razie jestesmy jeszcze na Morzu Japonskim i dopiero rano wejdziemy w Ciesnine Koreanska. Wyjscie z Nachodki opoznilo się dosc mocno. Wczoraj rano pozostawalo do…

Read More Read More

Z LAMUSA (64) – NA ZAKUPY W NACHODCE

Z LAMUSA (64) – NA ZAKUPY W NACHODCE

KOREA NAVTEX – wazne. Wazna informacja sztormowa ogloszona 31 stycznia o godzinie 1220 GMT na obszar poludniowego Morza Zachodniego, centralnego Morza Wschodniego, wazna od godz. 1400 GMT 31 stycznia. Spodziewany kierunek wiatru polnocno-zachodni do polnocno-wschodniego, predkosc 14-18 m/s, wysokosc fal 3-4 metry. Spodziewane odwolanie informacji 2 lutego rano. Poprzednia informacja sztormowa dla obszaru centralnego i polnocnego Morza Zachodniego nadal obowiazuje. Spoznilismy sie z wyjsciem z Chin o jeden dzien. Piekny wyz, ktory przetoczyl sie nad Szanghajem, mimo naszej doskonalej predkosci…

Read More Read More

Z LAMUSA (62) – PRZEZ POŁUDNIOWĄ KOREĘ DO CHIN

Z LAMUSA (62) – PRZEZ POŁUDNIOWĄ KOREĘ DO CHIN

Noc byla wariacka, zaladunek w szalenczym pospiechu. Skonczyli ladowac o 03.15, ale mocowanie zaakceptowalem dopiero o 04.30. Bonus pachnie milo, ale nie moze przeslonic bezpieczenstwa. O szostej nad ranem, po odprawie rozpoczely sie manewry odcumowania. Ciezkie, ze wzgledu na 30-40 centymetrowy lod skuwajacy cala zatoke. Przez dwie godziny przebijalismy sie przez lodowe pola do wyjscia. Przyjalem to spokojnie, poniewaz z premia pozegnalem sie juz w trakcie odprawy, kiedy agent powiedzial mi, ze statek, z ktorym mielismy sie scigac opuscil Nachodke…

Read More Read More

Z LAMUSA (61) – NACHODKA ZIMĄ

Z LAMUSA (61) – NACHODKA ZIMĄ

Trzecia z kolei nieprzespana noc. Poprzednie dwie z powodu sztormu, a dzisiejsza wskutek pol lodowych. Obudzili mnie kiedy zblizalismy sie w okolice Wladywostoku. W swietle ksiezyca biale pola wyraznie odcinaly sie od czerni oceanu. Poczatkowo lod byl dosc cienki, ale z czasem kanaly miedzy polami stawaly sie coraz rzadsze, tafle grubsze, a statek pracowal coraz ciezej. Zarzadzilem odwrot obawiajac sie utkniecia. Dlugo przebijalismy sie, zanim wyszlismy na otwarta wode. Spodziealem sie, ze w Nachodce bedzie podobnie, a tymczasem mila niespodzianka:…

Read More Read More