Browsed by
Kategoria: Belgia

BŁYSKAWICZNA PODRÓŻ PO BELGII (4) – NAD MORZEM PÓŁNOCNYM

BŁYSKAWICZNA PODRÓŻ PO BELGII (4) – NAD MORZEM PÓŁNOCNYM

Plaże nad Morzem Północnym są znacznie szersze niż te nad Bałtykiem. Jeżeli dodamy do tego działanie prądów pływowych, czasem ta szerokość robi się naprawdę imponująca. Na taką właśnie plażę w Ostendzie wyszliśmy rano po śniadaniu. Królowa belgijskich kurortów odkąd zaczęli tu przyjeżdżać na odpoczynek koronowane głowy tego państwa. Dla mnie jednak zawsze kojarzyć się będzie z hasłem „Oostende Radio” – radiostacji, z której usług nie raz korzystaliśmy podczas podróży morskich w czasach, kiedy o telefonii satelitarnej albo komórkowej mało komu…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (3) – BRUGGIA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (3) – BRUGGIA

W półmroku, w zaułku nad kanałem malarz nanosi na niewielką płytkę kolejne warstwy farby. Stara się odtworzyć grę świateł na rudych murach budynków aspirujących do miana, którejś tam z kolei „Wenecji Północy”. Przyglądamy mu się w milczeniu przez kilka minut, a potem ruszamy w dalszy spacer. Uwielbiam Bruggię właśnie wieczorami, kiedy odkrywa się jeden po drugim kolejne mostki, tajemne przejścia w labiryncie uliczek i podziwia zachowaną, średniowieczną zabudowę. To wszystko oczywiście odpowiednio podświetlone. Nie zanadto, by nie zrobić z miasta…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (2) – GANDAWA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (2) – GANDAWA

Wejść do kościoła i spojrzeć na obraz Rubensa tuż przy drzwiach, ale jednocześnie mieć świadomość, że to nie jest to dzieło, dla którego przede wszystkim tutaj się przyszło… Takie bogactwo oferuje Gandawa. Drugie miasto na naszej trasie błyskawicznej podróży po Belgii. Katedra p.w. Świętego Bawona kusiła czymś, co n.p. Hitler uważał za największe dzieło malarskie świata i w 1942 roku kazał wywieźć z tego miasta, a potem ukryć w sztolniach kopalni soli w Altaussee w Austrii. Tak, tak, w tej…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (1) – BRUKSELA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (1) – BRUKSELA

W sobotni poranek dobrze jest móc się wyspać. Jeżeli gdzieś lecimy to na ogół i tak się nie wysypiamy, bo noc zarwana. Tym razem błogosławiliśmy jednak nasz wylot z Gdańska o 12:15. Dzięki temu zupełnie nie musieliśmy się spieszyć. Bez większych przygód znaleźliśmy się w Warszawie, która przywitała nas deszczem. W oczekiwaniu na przesiadkę korzystaliśmy z udogodnień business lounge. I tu była miła niespodzianka, bowiem LOT zdecydowanie podwyższył standard oferowanych posiłków. Przede wszystkim na podróżnych czekały tam ciepłe przekąski oraz…

Read More Read More