DO PRAGI

Notki z Bieszczadów niedokończone, Podlasie też czeka na ostatni wpis. Nie wyrabiam sie czasowo. A tymczasem nadchodzi kolejny dzień wolny i nowe wrażenia podczas przedłuzonego weekendu. Dawno juz nie wyjeżdżaliśmy nigdzie razem z Moim Aniołem. Wakacje jakoś przeciekły nam między palcami. Może jesienią znajdziemy trochę czasu by zawitać w cieplejsze strony kiedy u nas zaczną się szarugi. Póki co, ruszamy do Pragi. Na Hradcany, Most Karola, śladami Szwejka, Kafki, Muchy…

Startujemy w piątek wczesnie rano, a kiedy to wszystko opiszę? Musiałbym się chyba zaszyć w jakiejś puszczy na kolejne trzy dni…

Sopot, 25.08.2011; 23:35 LT

Komentarze