Browsed by
Kategoria: Polska

„DAR MŁODZIEŻY” MA 35 LAT.

„DAR MŁODZIEŻY” MA 35 LAT.

Trochę nie po kolei, ponieważ ten tekst miał się znaleźć przed relacją z finału Tall Ship Races. Zanim „Dar Młodzieży” wypłynął wziąć udział w regatach, 4 lipca obchodził w Gdyni swoje trzydzieste piąte urodziny. Miałem okazję wziąć udział w tej uroczystości. Pamiętam tamte czasy. „Dar Pomorza” odchodził na zasłużoną emeryturę i sprawą pilną było znalezienie następcy. Można było odkupić jakiś stary, mocno nadgryziony zębem czasu żaglowiec, lecz Stocznia Gdańska podjęła się szczególnego wyzwania. Zaprojektowano zupełnie nowy statek. Jak sfinansować jego…

Read More Read More

TALL SHIP RACES 2017

TALL SHIP RACES 2017

Szczecin wydoroślał. Nabrał pewności siebie. To czuło się na każdym kroku. Finał Tall Ship Races odbywa się w tym mieście już po raz czwarty. Minęło dokładnie dziesięć lat odkąd impreza ta zagościła tu po raz pierwszy. Był rok 2007 i miasto określane „wioską z tramwajami” tonęło w kompleksach przyglądając się jak coraz większy dystans dzieli je od prężnie rozwijających się miejscowości, które wykorzystały potencjał jaki przyniosła transformacja ustrojowa. Szczecinowi brakło wizji rozwoju, wcześniejsze władze panicznie bały się obcego kapitału, a…

Read More Read More

WARSZAWA – PIERWSZA PODRÓŻ FRANKA

WARSZAWA – PIERWSZA PODRÓŻ FRANKA

Podróż z sześciotygodniowym maleństwem jest pewnym wyzwaniem. Jeżeli jednak chcemy zachować aktywność podróżniczą, trzeba było je podjąć. Wiadomo, że wszystko trzeba zorganizować po nowemu, ale jak? Podróż do Warszawy miała być swoistym poligonem doświadczalnym.  Czym będą różnić się dotychczasowe wyjazdy od obecnych? Już kupno biletu okazało się problemem. Wydawało mi się, że odkąd wreszcie bilet weekendowy można kupić przez internet, nie będę musiał fatygować się do kas. A tu nie… Z jednej strony miła niespodzianka, bo PKP oferują darmowe przejazdy…

Read More Read More

NA BIAŁORUŚ BEZ WIZY – PUSZCZA BIAŁOWIESKA (4) – POWRÓT Z KRAINY ŻUBRA

NA BIAŁORUŚ BEZ WIZY – PUSZCZA BIAŁOWIESKA (4) – POWRÓT Z KRAINY ŻUBRA

W niedzielny poranek przyszła pora na zbieranie się w podróż powrotną. I tu było miłe zaskoczenie. Okazało się, że opłata zawarta w kosztach przepustki obejmowała także transport pomiędzy Kamieniukami a granicą. Nie to nas jednak zdziwiło, bo wiedzieliśmy, że raz dziennie kursował autobus, lecz fakt, że wystarczyło jedynie podać, o której godzinie chcemy wracać. Do dziś nie wiem, czy to wyjątkowa uprzejmość personelu parku narodowego oraz hoteli, czy standardowa procedura. Tak czy owak przyszliśmy do okienka kasowego, pokazaliśmy nasz voucher,…

Read More Read More

ŚWIĄTECZNA ILUMINACJA W PARKU OLIWSKIM

ŚWIĄTECZNA ILUMINACJA W PARKU OLIWSKIM

W świąteczny wieczór „Trzech Króli” wybraliśmy się na spacer do Parku Oliwskiego. To już prawie ostatni dzwonek, ponieważ świętowanie Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku powoli dobiega końca. Chciałem jednak obejrzeć okolicznościowe iluminacje w okolicznościach, dla jakich zostały zaprojektowane, a więc nie pośród oblepiającego wszystko mokrego błota, lecz z białym tłem świeżego, śnieżnego puchu. Wyzwanie było duże, ponieważ zima zaatakowała z całej siły. Po huraganowym wietrze przyszedł tęgi mróz. Trójmiasto i tak pod względem temperatury wygląda dużo łagodniej niż reszta kraju,…

Read More Read More

BLOG FORUM GDAŃSK 2016 – DZIEŃ DRUGI, EUROPEJSKIE CENTRUM SOLIDARNOŚCI.

BLOG FORUM GDAŃSK 2016 – DZIEŃ DRUGI, EUROPEJSKIE CENTRUM SOLIDARNOŚCI.

Niedzielny poranek. Słońce pod koniec września nie grzeje tak jak choćby jeszcze miesiąc temu, ale przy błękitnym niebie wystarczająco, by w marynarce narzuconej na t-shirt spacerkiem podejść w kierunku historycznej stoczniowej bramy. Dzisiejszy dzień konferencji odbywa się w Europejskim Centrum Solidarności, nowoczesnym muzeum połączonym z obiektem konferencyjnym, które wyrosło w sąsiedztwie słynnych krzyży upamiętniających tragiczną ofiarę robotniczych protestów z grudnia 1970 roku. Już na dzień dobry chyba najlepszy punkt programu tego dnia. Rozmowa z Panem profesorem Jerzym Vetulani, prowadzona przez…

Read More Read More

SAMOLOTEM NA MAZURY (3) – POWRÓT NA MAZURY

SAMOLOTEM NA MAZURY (3) – POWRÓT NA MAZURY

Samolot do Olsztyna odlatywał o 08:15. Idealnie komponowało się to z ważnością naszego całodobowego biletu komunikacji miejskiej, która upływała o szóstej rano. Trzeba było tylko logistycznie opracować podróż na lotnisko. Plan był taki, że punktualnie o piątej rano z przystanku naprzeciwko naszego hotelu odjeżdżał autobus linii 190. Musieliśmy przejechać nim cztery przystanki, po czym mieliśmy sześć minut na dojście na peron przystanku Riem kolejki S-Bahn. Linią S2 dojeżdżaliśmy dwa przystanki do Leuchtenberg-Ring, gdzie mieliśmy aż jedenaście minut na zmianę peronu…

Read More Read More

SAMOLOTEM NA MAZURY (1) – TESTUJEMY LOTNISKO SZYMANY

SAMOLOTEM NA MAZURY (1) – TESTUJEMY LOTNISKO SZYMANY

Testowania nowych, polskich lotnisk ciąg dalszy. Byliśmy (jeszcze w czasach Eurolotu) w Lublinie, byliśmy niedawno w Radomiu, a teraz przyszedł czas na Szymany. Ściślej – lotnisko „Olsztyn – Mazury”, bo tak oficjalnie się nazywa. I już sama nazwa budzi moją sympatię. Fajnie, że wpisano tam nazwę regionu, ponieważ do Olsztyna jest z lotniska spory kawałek drogi, a bardziej niż olsztyńskość, ważna jest jego mazurskość. Ma ten port lotniczy szansę stać się bramą na Mazury, a może i na spory fragment…

Read More Read More

TEST LOTU DO RADOMIA

TEST LOTU DO RADOMIA

To było do niedawna najsłynniejsze lotnisko w Polsce. Port lotniczy, do którego samoloty nie latały, a jeżeli już jakiś desperat podjął wyzwanie, wycofywał się wkrótce z braku pasażerów. Czeskie linie lotnicze dwukrotnie otwierały połączenia z Radomia do Pragi i dwukrotnie rezygnowały, ponieważ nie stać ich było, by wozić powietrze. Jeszcze krócej trwała współpraca z Radomia Air Baltic. Trzeba przyznać, że porwanie się na otwarcie lotniska niedaleko Warszawy na coraz bardziej zatłoczonej lotniskowej mapie Polski było obarczone dużym ryzykiem, jeżeli nie…

Read More Read More

SZCZECIŃSKI DWORZEC PO PRZEBUDOWIE

SZCZECIŃSKI DWORZEC PO PRZEBUDOWIE

Trzydziestego kwietnia wpadłem na kilka godzin do Szczecina, a tu taka niespodzianka. Zaledwie dzień wcześniej udostępniono podróżnym nowy dworzec. Odsuwano ten moment w czasie, opóźnienie narastało, aż tu nagle bez zbędnych zapowiedzi i celebracji obiekt zaczął działać. W jednym końcu pociągu, z którego właśnie wysiadłem stała wciąż wysłużona kładka, a z przeciwnej strony kusiły nowoczesne pasaże i ruchome schody. Jestem pod wrażeniem metamorfozy, jaką przechodzą polskie dworce kolejowe. Był taki moment, że wydawało się, iż nie ma szans na poprawę….

Read More Read More