Browsed by
Kategoria: Tajlandia

Z LAMUSA (57) – AYUTTHAYA

Z LAMUSA (57) – AYUTTHAYA

Minelismy juz delte Mekongu i coraz bardziej zdecydowanie posuwamy sie na polnoc. Pogoda jeszcze niezla, ale nie ma zludzen, im blizej Tajwanu, tym gorzej. To chyba juz ostatni dzien w miare normalnych warunkow. Poza tym spokoj. Nikt nie przysyla teleksow. Tak jakby zadne biura na ladzie nie istnialy. No i dobrze. Nie ma teleksow to nie ma spraw do zalatwiania. Pozostala jescze do opisania wycieczka do starej stolicy Tajlandii. Wybralem sie tam w sobote, 30 grudnia. Ayutthaya lezy okolo 80…

Read More Read More

Z LAMUSA (56) – ZWIEDZANIE BANGKOKU

Z LAMUSA (56) – ZWIEDZANIE BANGKOKU

Spokoj. Predkosc dobra, pogoda niezla. Jak zwykle mnostwo papierkowej roboty w zwiazku z rozliczaniem zakonczonego miesiaca. Roboty tym wiecej, ze w Bangkoku nikt do tego nie mial glowy. Teraz trzeba sie szybko uwinac. Wroce jeszcze do wspomnien z Tajlandii. Jedna rzecz mi sie tam nie podobala. Niekompetencja taksowkarzy. Czesto bladzili po miescie, nie bardzo wiedzac dokad jechac. Z dwojga zlego lepsze byloby od razu stwierdzenie, ze nie wie czego szukam, niz tracic czas. W ten sposob nie zdolalem dotrzec do…

Read More Read More

Z LAMUSA (55) – POWITANIE XXI WIEKU

Z LAMUSA (55) – POWITANIE XXI WIEKU

Opuscilismy Bangkok dzis rano. Przywitalismy wiec rok 2001 w Tajlandii i ruszylismy w droge do Korei. Ja od poczatku mialem zamiar byc o polnocy wsrod witajacych Nowy Rok ludzi na ulicach. Niestety, przez dlugi czas nikt nie mogl mi podac zadnej informacji co do tego, gdzie taka publiczna celebracja bedzie miec miejsce i czy w ogole bedzie. Tajlandczycy nie witali roku 2001. U nich tej nocy mial zaczac sie rok 2544 (wedlug kalendarza buddyjskiego). Ale oczywiscie napisy 2001 przewijaly sie…

Read More Read More

Z LAMUSA (54) – BANGKOK

Z LAMUSA (54) – BANGKOK

Uff, przeszlo przyjecie ladowni. Mamy teraz ladowac cukier wiec ladownie musialy byc wyjatkowo czyste. Problem byl w tym, ze wyladunek stali zakonczyl sie wczoraj o 18.20, a cukier dotrze dopiero jutro przed polnoca. Ktos musi za przestoj statku zaplacic i kazdy sie odpycha. Normalne w takich wypadkach jest, ze zaladowca albo port staraja sie znalezc jakiekolwiek uchybienia, zeby stwierdzic, ze ladownie nie sa jeszcze nalezycie przygotowane. Wtedy zyskuja pol dnia albo caly dzien do kolejnej inspekcji, a potem jesli trzeba,…

Read More Read More