Browsed by
Kategoria: Cypr

NA KONCERT JAROMIRA NOHAVICY DO ZIELONEJ GÓRY PRZEZ CYPR

NA KONCERT JAROMIRA NOHAVICY DO ZIELONEJ GÓRY PRZEZ CYPR

Od jakichś dwóch lat śledziłem trasy koncertowe Jaromira Nohavicy, który jednak w tym czasie w Gdańsku się nie pojawiał. Nawet jeśli zagrał w jakiejś miejscowości, która była rozsądnym celem podróży, to akurat w tym terminie wypadało mi coś innego. Kiedy więc pierwszego kwietnia tego roku trafiłem na informację o koncercie w Zielonej Górze, bez namysłu kupiłem bilety. Miała to być zarazem doskonała okazja do zwiedzenia miasta, w którym jeszcze nigdy nie byłem, jeśli nie liczyć symbolicznych wizyt „przejazdem” w czasach,…

Read More Read More

CYPR (14) – BIZANTYJSKIE KOŚCIOŁY

CYPR (14) – BIZANTYJSKIE KOŚCIOŁY

Ranek przywitał nas wspaniałym słońcem. Był mróz, ale w takich warunkach aż prosiło się by wyjść na spacer. Tym bardziej, ze nawet Góra Olimpos była doskonale widoczna. My jednak mieliśmy w planach zjechać nieco niżej, by obejrzec przynajmniej kilka z bizantyjskich kościołów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Bo góry Troodos oprócz pięknych krajobrazów oferują coś jeszcze. Prawdziwe perełki, owe ukryte przed turystycznym zgiełkiem wiejskie kościółki, których historia sięga głębokiego średniowiecza, a ściany zdobią pochodzące z tamtych czasów freski. Najlepiej…

Read More Read More

CYPR (13) – W GÓRY TROODOS

CYPR (13) – W GÓRY TROODOS

Korytarz wiodący do restauracji w naszym hotelu był małym muzeum. Kiedy szliśmy na śniadanie i wracaliśmy stamtąd oglądaliśmy dawne narzędzia wykorzystywane w rolnictwie. Wiele z nich dobrze było znanych i u nas. Sierp pamiętam ze strychu chałupy mojej babci, kiedy podczas wakacji spędzanych u niej penetrowałem rozmaite zakamarki.  Najbardziej jednak wśród tych eksponatów zaskoczyła nas… waga. Waga jak waga, nie tak znów stara, a kto wie czy jeszcze nie spotka się takiej na rozmaitych targowiskach. To jednak była waga…

Read More Read More

CYPR (12) – PODZIELONA STOLICA

CYPR (12) – PODZIELONA STOLICA

Po dość późnym obiedzie pozostało nam przejść kilkadziesiąt metrów w kierunku gdzie na maszcie łopotała turecka flaga. Restauracja, w której jedliśmy znajdowała się niemal na końcu greckiej części ulicy Ledra. Po chwili byliśmy już przy posterunkach granicznych zlokalizowanych na tej właśnie ulicy.  Jeśli czytelniku owo miejsce przywodzi Ci na myśl osławiony Checkpoint Charlie w Berlinie, zwróć uwagę, że mur dzielił Berlin przez nieco ponad 28 lat, podczas gdy podział Nikozji trwa już o dekadę dłużej i nic nie zapowiada,…

Read More Read More

CYPR (11) – ULICZKAMI NIKOZJI

CYPR (11) – ULICZKAMI NIKOZJI

Już ponad pół roku minęło od naszej podróży na Cypr, a poza krótkimi zajawkami z podróży niewiele napisałem. Cóż, życie toczy się dalej i generuje kolejne notki, a do raz pozostawionych tematów wracać coraz trudniej. Ponieważ jednak jesień zapowiada się ciekawie i znów będzie o czym pisać, postaram się wrócić w kilku najbliższych notkach do naszej walentynkowej podróży na Wyspę Afrodyty, by zamknąć tamtą podróż. Do Nikozji położonej mniej więcej w centrum wyspy dotarliśmy bez problemu. Hotel jednak znaleźliśmy z…

Read More Read More

CYPR (9) – SZARAŃCZYN

CYPR (9) – SZARAŃCZYN

Z meczetu Hala Sultan Tekkesi ruszyliśmy wzdłuż południowego wybrzeża na zachód. Po drodze, w Kiti chcieliśmy zobaczyć kościół Panagia Angeloktistos, w którym znajduje się licząca około tysiąc pięćset lat mozaika. Niestety, ominęlismy go niechcący. Kiedy później zawrócilismy do Kiti, akurat była przerwa na lunch i kościół był niedostępny. Nie chcielismy czekać kolejne półtorej godziny. Obeszliśmy go dookoła, zrobiliśmy kilka zdjęć i pojechaliśmy dalej. Niesamowite są te stare, w romańskim stylu budowane kościoły. W naszej części Europy niewielkie budowle o grubuch…

Read More Read More

CYPR (8) – HALA SULTAN TEKKESI

CYPR (8) – HALA SULTAN TEKKESI

– W lewo! W lewo! – okrzyk Mojego Anioła uświadamia mi, że lewostronny ruch, to także odwrotny kierunek jazdy po rondzie.  Koryguję kierunek jazdy we własciwą stronę. Trzeba tylko uważnie spoglądać na znaki. Przed każdym rondem duży znak nakazu wyraźnie wskazuje kierunek ruchu. Na prostych odcinakch jezdni często można tablice przypominające, by trzymać się lewej strony. Kiedy jedzie się prosto, jest ok. Najgorzej przy rozmaitych skrzyżowaniach. Odruch Pawłowa bezwiednie każe trzymac się prawej strony. – Dobrze, że przyjechalismy tu w…

Read More Read More

CYPR (7) WYKOPALISKA

CYPR (7) WYKOPALISKA

Na zwiedzanie Pafos poswięciliśmy znacznie więcej czasu niż poczatkowo zamierzaliśmy, ale też trudno było tak po prostu coś opuścić. Grobowce Królów, czy odkryte nieopodal portu domy z czasów rzymskich robią wrażenie, a przy tym rozrzucone są na dość rozległym obszarze. Jak dużym miastem było antyczne Pafos niech świadczy fakt, że amfiteatr znajdujący się na skraju udostępnionych do zwiedzania wykopalisk, tak naprawdę znajdował się w centrum miasta. Do Kourion dojechaliśmy więc znów tuż przed zamknięciem, ale też na tyle wcześnie, że…

Read More Read More

CYPR (6) SZUKANIE KOURIONU

CYPR (6) SZUKANIE KOURIONU

Pafos postanowilismy zostawić na dzień ostatni, a żeby potem nie zatryzmywać się nigdzie przed Limassol, postanowiliśmy najpierw wybrac się do Kourion oraz Kolossi. Wszystko szło dobrze do zjazdu z autostrady, a potem… drogowskazy nagle poznikały. Zapytalismy w jakiejś wiosce miejscową ludność, lecz ci skeirowali nas do pobliskiego Kolossi, które też mielismy w planie, ale później. Skoro już jednak dojechaliśmy, zmieniliśmy plany. Pamietam, że przed wiekami, na swoje osiemnaste urodziny serwowałem przyjaciołom słodkie, cypryjskie wino o nazwie Kolossi właśnie. Na etykiecie…

Read More Read More

CYPR (5) – POD ZNAKIEM AFRODYTY

CYPR (5) – POD ZNAKIEM AFRODYTY

Niedziela upłynęła rozpoczęła się i zakończyła pod znakiem Afrodyty. Z przyjemnoscią opusciliśmy równie pięknie położony co chłodny (zepsuty klimatyzator oraz przeraźliwie obojętny, znudzony  personel) Souli Beach Hotel,  by w pięknym, wiosennym słońcu pójść na spacer w kierunku Łaźni Afrodyty – niewielkiego jeziorka w skalnej grocie. O śniegu dni poprzednich zdążyliśmy już zapomnieć napawajac się turkusem morza atakujacego spienionymi grzywami skały hen w dole u podnóża klifu, na którym teraz się wygrzewaliśmy. Ciepły dzień dopełniliśmy zwiedzaniem winiarni Sterna oraz degustacją jej…

Read More Read More