Browsed by
Kategoria: USA

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (15 ) – POWRÓT DO DOMU

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (15 ) – POWRÓT DO DOMU

Nocleg w hotelu był krótki. Zmęczeni długą jazdą zasnęliśmy w środku nocy niemal błyskawicznie. A o świcie trzeba było wstawać, by zdążyć na lotnisko w Santa Ana. Nocowaliśmy gdzieś w Long Beach i to określenie oddaje całe moje zmęczenie z poprzedniego dnia. Anioł rezerwował hotel w trakcie jazdy i Anioł mnie prowadził, a ja skupiałem się na tym, by nie zasnąć. Nazajutrz rano było podobnie, chociaż już bez zmęczenia. Wiedziałem, że mam wyjechać na autostradę, a Anioł informował mnie o…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (14) – PACIFIC COAST HIGHWAY

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (14) – PACIFIC COAST HIGHWAY

Po drugiej stronie zatoki mieszkaliśmy w Emeryville tuż obok studia Pixar. Tego od filmów „Toy story”, „Auta”, „Potwory i spółka”, „Gdzie jest Nemo” i.t.p. Dowiedzieliśmy się o tym z mapy już podczas wyjazdu z hotelu, więc nie zmienialiśmy planów, w których nic na temat Pixara nie było. Zresztą i tak nie byłoby czasu. Tego dnia wracaliśmy bowiem na południe. Punktem docelowym było Los Angeles, odległe od San Francisco o ponad sześćset kilometrów. A tak naprawdę to liczyliśmy na dotarcie przynajmniej…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (13) – CHŁÓD NAD GOLDEN GATE

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (13) – CHŁÓD NAD GOLDEN GATE

Park Narodowy Sekwoi definitywnie został za nami. Przenocowaliśmy we Fresno już na zupełnie płaskim terenie. Po raz kolejny wybraliśmy „Motel 6” – fajną sieć, bo oferującą za stosunkowo niewielkie pieniądze przede wszystkim czyste pokoje. Pogoda dopisywała. Przy bezchmurnym niebie ma się ochotę ruszać na poszukiwanie kolejnych wrażeń jak najszybciej. Pakowaliśmy więc walizki do bagażniki i wkrótce ruszyliśmy na północny zachód. Czekało nas nieco pond trzysta kilometrów drogi do San Francisco. Drogi leniwej, z przystankami na śniadanie kawę, a przede wszystkim…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (12) – DRZEWA, KTÓRE POTRZEBUJĄ POŻARÓW

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (12) – DRZEWA, KTÓRE POTRZEBUJĄ POŻARÓW

W muzeum główna część ekspozycji poświęcona była oczywiście gigantycznym sekwojom porastającym na wysokości dwóch tysięcy metrów stoki Sierra Nevada. Zawsze uczono mnie, że jednym z największych zagrożeń dla lasu jest pożar. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałem się, że mamutowcom olbrzymim do ich rozwoju pożary są niemalże niezbędne. Do tego stopnia, że w skrajnych przypadkach są wywoływane sztucznie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że szyszki zawierające nasiona są szczelnie zamknięte i bardzo trudne do otwarcia zarówno przez zwierzęta jak i…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (11) – KU GIGANTYCZNYM SEKWOJOM.

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (11) – KU GIGANTYCZNYM SEKWOJOM.

Przegryzając zakupione po drodze owoce jechaliśmy w kierunku Parku Narodowego Sekwoi. Patrząc  na mapę odnosiło się wrażenie, że za Visalią do gigantycznych sekwoi jest już tylko rzut kamieniem. Tymczasem wrażenia stopniowano nam bardzo powoli. Najpierw oglądaliśmy położone pośród pagórków zaledwie Jezioro Kaweah, a dopiero potem dolina zaczełą się zwężać, a droga wyraźnie piąć się pod górę. Jeszcze kilka mostków, górskich potoków i w końcu widok strażniczki wręczającej informatory był potwierdzeniem, że za chwilę wjedziemy do parku. Rzeczywiście, kawałeczek dalej znajdowała…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (10) – BROADWAY, TAM GDZIE CHARLIE CHAPLIN WSPARŁ BUDOWĘ KINA PRZYSZŁEGO BANKRUTA.

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (10) – BROADWAY, TAM GDZIE CHARLIE CHAPLIN WSPARŁ BUDOWĘ KINA PRZYSZŁEGO BANKRUTA.

Podróż autostradą po jakimś czasie zaczyna nużyc monotonią. Obserwowaliśmy drogowskazy i odliczaliśmy mile, które oczywiście ubywały zbyt wolno.  Zapadał zmierzch, kiedy dojechaliśmy do pajęczyny autostrad oplatających Los Angeles. Wkrótce pojawiło się charakterystyczne zgrupowanie wieżowców centrum tego miasta. To był cel tego odcinka naszej podróży. Trzeba było być bardzo skupionym, by wśród wielu zjazdów wybierać te właściwe, które doprowadzą nas do downtown. Udało się i wkrótce zaparkowaliśmy przy czwartej ulicy, nieopodal Broadwayu. Broadway w Los Angeles, a Broadway w Nowym Jorku…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (9) – SAN DIEGO

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (9) – SAN DIEGO

Rano trzeba było przede wszystkim powiadomić Hertz o awarii samochodu. Najprawdopodobniej uszkodzeniu uległ katalizator ale nie nam to sprawdzać. – Nasz najbliższy punkt wynajmu samochodów mieści się o trzynaście minut jazdy od Waszego motelu – informowała sympatyczna pani w infolinii – Jedźcie tam i wymienimy samochód na sprawny. Wrzucamy więc rzeczy do bagażnika, jeszcze tylko ostatni rzut oka na pokój, aby sprawdzić czy nic w nim nie zostało i już jedziemy do San Diego. Była to zwykła formalność. Odstawiliśmy samochód,…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (8) – KRÓTKI WYPAD DO MEKSYKU.

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (8) – KRÓTKI WYPAD DO MEKSYKU.

Jak Kalifornia, to nie możemy ograniczać się wyłącznie do USA. Ten stan przecież, którego południowa część w Meksyku się znajduje, tak naprawdę to w całości z Meksyku się wywodzi. Po ogłoszeniu niepodległości granice Meksyku sięgały bowiem na północ aż do dzisiejszego stanu Oregon. Terytorium określane zaś przez nich jako Alta California obejmowały dzisiejsze stany Kalifornia, Arizona, Nevada i Utah. Razem z Teksasem i Nowym Meksykiem zostały one utracone w wojnie z USA w połowie XIX wieku, co było zresztą nie…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (7) – MOLO W SANTA MONICA

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (7) – MOLO W SANTA MONICA

Są letniskowe miejsca rozpoznawalne powszechnie i roztaczające wokół siebie mityczną atmosferę. Obiekty westchnień wczasowiczów z całego świata. Cannes, Monte Carlo, Rio de Janeiro, Brighton czy chociażby nasz rodzimy Sopot. Trudno też wyobrazić sobie Stany Zjednoczone bez plaży i mola w Santa Monica. Steven Spielberg na przykład znaczną część akcji swojej zwariowanej komedii „1941” umieścił właśnie w tym miejscu. Jeżeli weźmie się pod uwagę, że wiele gwiazd show businessu również tutaj postanowiła się osiedlić, trudno nie chcieć wpaść tu choćby na…

Read More Read More

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (6) – NAPIS „HOLLYWOOD”

DWA I PÓŁ TYSIĄCA KILOMETRÓW PO DROGACH KALIFORNI (6) – NAPIS „HOLLYWOOD”

Opuściliśmy dość zatłoczone centrum i ruszyliśmy na przedmieścia. Naszym celem był słynny napis na zboczach pobliskich gór. Zaledwie dziewięć białych liter, a ile treści. Po prostu H O L L Y W O O D. Napis nie jest tak łatwo dostępny jakby się mogło wydawać. I bardzo dobrze, bo przy tej ilości turystów przybywających do stolicy światowego kina, zapewne zadeptano by już dawno i góry, i owe litery. Dostępu do napisu broni ogrodzenie, a teren patrolują strażnicy. To łakomy kąsek…

Read More Read More