ZACZYNA SIĘ…

Sen ziścił się ponad pięć lat temu. Odgrzebałem swój wpis z tamtego okresu.

http://mojaszuflada.blox.pl/2007/04/EURO-DLA-NAS.html

Dziś w TVN 24 od rana mówią już tylko o EURO. Emocje sięgają zenitu. Nie te sportowe, bo na nie przyjdzie czas jutro, ale na przeżycia związane z samym turniejem. Piłkarze już przylecieli, kibice się zjeżdżają.

Euro Sopot 01

Co miało zostać przygotowane (a raczej co udało się zrealizować) już działa (ostatni odcinek autostrady A2 do Warszawy oddany do użytku wczoraj krótko przed północą, odnowiony dworzec kolejowy w Gdyni otwarty w czwartek, w Poznaniu i we Wrocławiu kilka dni temu, nowe terminale lotnisk wyglądają świetnie, a stadiony to bajka).  Żal niezrealizowanego, ambitnego planu budowy autostrad i, że  czeka nas jeszcze przez jakieś najbliższe dwa lata zapaść na kolei. Dziś, w przeddzień rozpoczynających się mitsrzostw Europy  to wszystko nie ma już jednak większego znaczenia. Impreza sie odbędzie w lepszej lub gorszej infrastrukturze, a jakie wrażenie wywiozą od nas goście, w dużej mierze zależy od nas samych. Rząd jakiś czas temu rozpoczął akcję „Polacy 2012 – wszyscy jesteśmy gospodarzami”  promującą polską gościnność, ze słynnm juz plakatem „Feel like at home” skierowanego do przybyszów i apelując do rodaków, by każdy od siebie dołozył swoją małą cegiełkę, by odwiedzający nasz kraj zapamiętali jego sympatyczne oblicze. Każdy chętny mógł otrzymać pakiet materiałów promocyjnych. Dostałem i ja, więc od dzisiaj noszę plakietkę „How can I hep you?” by wspomóc w miarę możliwości mających kłopoty naszych gości.


Rozpoczyna się piłkarski karnawał. Cały świat patrzy dziś na Polskę. Niektórzy twierdzą, że ogarnęło nas jakieś szaleństwo, przesada, egzaltacja nieadekwatne do wydarzenia. Byc może. Popatrzmy jednak na to z innej strony. Do tej pory świat na ogół patrzył na Polskę jak na doświadczany ciężko przez historię, biedny kraj. Otrzymywaliśmy dowody wsparcia i sympatii, ale na ogół w związku ze smutnymi wydarzeniami: krwawą ofiarą II wojny światowej, długą walką z narzuconym jarzmem komunizmu, śmiercią Jana Pawła II, katastrofą smoleńską. To głównie wtedy relacje z Polski zajmowały całe kolumny pierwszych stron gazet.

Dziś chyba nie ma znaczącego tytułu prasowego, poratlu intenetowego, telewizji czy rozgłośni radiowej, która nie wspominałaby o oragnizowanych przez nas wspólnie z Ukrainą mistrzostwach. To chyba pierwszy raz, kiedy cały świat patrzy na nas nie przez pryzmat cierpień i ubóstwa, lecz jak na nowoczesny, przyjazny kraj, do którego wszyscy zjeżdżają by wspólnie się bawić i świętować europejski festiwal piłkarski.

Euro Sopot 02

Jestem dumny, że jestem Polakiem, jestem szczęśliwy, że doczekałem tej chwili (bo nie wszyscy niestety mogli) i zamierzam dać się ponieść emocjom oraz zabawie, bo jesli nie teraz to kiedy? Z dużym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że za mojego życia podobnej rangi impreza już się Polsce nie przytrafi. Musiałaby to bowiem być albo letnia olimpiada, albo mistrzostwa świata w piłce nożnej.

Euro Sopot 03

Ludzie, którym udało się ujść z życiem z poważnej choroby często opowiadają, że zmieniło się ich spojrzenie na życie. Smakują każdą jego chwilę, każdy przeżyty dzień i dziękują Bogu za mozliwość cieszenia się najmniejszymi drobiazgami: smakiem śniadania, kroplami deszczu na twarzy, zapachem kwiatów, merdaniem psiego ogona…

Nie chciałbym kiedyś u schyłku zycia żałować, że los dał mi niepowatrzalną szansę wzięcia udziału w tak niezwykłym wydarzeniu, a ja ją zignorowałem. Tak jak niekoniecznie musi się zachwycać smakiem krewetek czy avocado lecz na przyjęciu próbuje odrobinę po prostu z ciekawości, jak nie jest się fanem opery lecz przynajmniej na chwilę zajrzy do La Scali bo skoro jest się na wycieczce…, tak nawet nie będąc piłkarskim kibicem warto choć na krótko dać się porwać wspólnej zabawie, jeśli sama do nas zawitała – tylko po to by karty naszego życia zapisały się jeszcze barwniej.

No to zaczynamy. Już tylko godziny dzielą nas od otwarcia.

Sopot; 07.06.2012; 16:15 LT

Komentarze