Browsed by
Tag: podróze

SANTORINI (1) – WIELKI WYBUCH

SANTORINI (1) – WIELKI WYBUCH

Akrotiri. Jedno z miast, które zasypał popiół z ogromnej erupcji wulkanu około 1627 roku p.n.e. Oglądaliśmy odkryte ruiny z rozbrzmiewającym w myślach dramatycznym opisem nadciągającego kataklizmu w Pompejach, który wyszedł blisko czterdzieści lat temu spod pióra Jacka Kaczmarskiego. Tak właśnie mogło być i tutaj, zanim kataklizm unicestwił życie na wyspie. – Czemu pies szczeka, rwie się na łańcuchu? – Szybkie dłonie masują mięśnie dostojnika, Który w łaźni na własnym kołysząc się brzuchu Wydaje rozkazy, pyta niewolnika. – Pies szczeka bo…

Read More Read More

WYSPY OWCZE (4) – SAKSUN I NIE TYLKO

WYSPY OWCZE (4) – SAKSUN I NIE TYLKO

Mieliśmy szczęście. Na Wyspach Owczych miało wiać i padać, a tymczasem tylko wiało. Budził się kolejny dzień i wszystko wskazywało na to, że przywita nas słoneczną pogodą. Tak tez się stało. Aż żal było opuszczać Gjógv, ale musieliśmy trzymać się planu. Następny nocleg wypadał już w okolicach lotniska. Po drodze postanowiliśmy wstąpić do Saksun, zgodnie z rekomendacją Szweda spotkanego w Thorshavn. Po drodze mijaliśmy kolejne owce, więc zaczynaliśmy odzyskiwać wiarę, że z tą nazwą archipelagu, to żadna ściema. Trzeba jednak…

Read More Read More

WODOSPADY IGUAZU (3) – PO ARGENTYŃSKIEJ STRONIE

WODOSPADY IGUAZU (3) – PO ARGENTYŃSKIEJ STRONIE

Z około dwóch kilometrów skalnego uskoku, około 80 procent znajduje się na terytorium Argentyny. Tam też najlepiej podziwiać z bliska ową potęgę natury. Dlatego najpierw wyruszyliśmy na południową stronę i od parku narodowego tam zlokalizowanego rozpoczęliśmy zwiedzanie. Oczywiście nie mogło zabraknąć pamiątkowej pieczątki… W parku wytyczono wiele szlaków i zapewne potrzeba byłoby przynajmniej dwóch lub trzech dni, by wszystko dokładnie obejrzeć. My oczywiście, jak i większość odwiedzających Iguazu, aż tyle czasu nie mieliśmy, lecz i tak mogliśmy sobie pozwolić na…

Read More Read More

WODOSPADY IGUAZU (2) – TURKISHEM PRZEZ ATLANTYK

WODOSPADY IGUAZU (2) – TURKISHEM PRZEZ ATLANTYK

Lotnisko w Stambule przypomina trochę orientalny bazar. Stoiska licznych sklepów pełne są wschodnich specjałów, od baklawy poczynając, a na przyprawach, owocach i herbatach kończąc. Nawet gdyby nic się miało nie kupić, to przyjemnie spacerować wśród tylu barw i zapachów. Jako posiadacze kart Diners Club, mamy kilka bezpłatnych wejść do saloników lotniskowych na całym świecie. Przydają się tam, gdzie nie działają nasze karty Miles& More. Na przykład w Stambule właśnie. Można odseparować się od zgiełku tego ogromnego portu lotniczego i w…

Read More Read More

CHINY (11) – POWRÓT Z WIEDNIEM W BONUSIE

CHINY (11) – POWRÓT Z WIEDNIEM W BONUSIE

Nasz wyjazd z Szanghaju wiązał się z rozpoczęciem futbolowych mistrzostw Europy we Francji. Przypomniały nam o tym dekoracje w hallu hotelu. Wśród flag uczestników z dumą odnaleźliśmy także polską. Z hotelu metrem pojechaliśmy przez całe miasto do stacji Longyang Road, gdzie przesiedliśmy się do szybkiego pociągu poruszającego się na poduszce magnetycznej (maglev – skrót od magnetic levitation). Z prędkością 430 km/h pomknęliśmy na lotnisko Pudong. Tam czekał już na nas samolot Austrian Airlines. Nasze tanie loty tym razem były upolowane…

Read More Read More

ŚWIĄTECZNA ILUMINACJA W PARKU OLIWSKIM

ŚWIĄTECZNA ILUMINACJA W PARKU OLIWSKIM

W świąteczny wieczór „Trzech Króli” wybraliśmy się na spacer do Parku Oliwskiego. To już prawie ostatni dzwonek, ponieważ świętowanie Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku powoli dobiega końca. Chciałem jednak obejrzeć okolicznościowe iluminacje w okolicznościach, dla jakich zostały zaprojektowane, a więc nie pośród oblepiającego wszystko mokrego błota, lecz z białym tłem świeżego, śnieżnego puchu. Wyzwanie było duże, ponieważ zima zaatakowała z całej siły. Po huraganowym wietrze przyszedł tęgi mróz. Trójmiasto i tak pod względem temperatury wygląda dużo łagodniej niż reszta kraju,…

Read More Read More

Z NAJLEPSZYMI ŻYCZENIAMI NOWOROCZNYMI

Z NAJLEPSZYMI ŻYCZENIAMI NOWOROCZNYMI

Mam nadzieję, że przywitaliście rok 2017 w doskonałych nastrojach. My tak. A po leniwym poranku teraz leniwe popołudnie. Jak co roku, obejrzeliśmy transmisję noworocznego koncertu z Wiednia. Zastanawiałem się nieraz nad możliwością wzięcia udziału w takiej imprezie na żywo. W internecie można znaleźć wszystko. Jedno, dwa kliknięcia i jest. Okazuje się, że aby w ogóle mieć szansę na udział w koncercie za rok, należy spieszyć się i rejestrować już w najbliższych tygodniach. Gdyby ktoś był zainteresowany, dzielę się informacją poniżej…

Read More Read More

CHINY (6) – ŚWIĄTYNIA NIEBA W PEKINIE

CHINY (6) – ŚWIĄTYNIA NIEBA W PEKINIE

– A może byśmy zamiast za każdym razem aranżować transport, po prostu wypożyczyli samochód? – zaproponowałem kiedyś mojemu koledze takie rozwiązanie podczas służbowej podróży do Chin. – Coooo? Tutaj?! To już lepiej od razu palnąć sobie w łeb! – zaprotestował zdecydowanie. Miał ciągle przed oczami nasze codzienne dojazdy do stoczni i pełną swobodę kierowców w interpretowaniu przepisów ruchu drogowego. Jazda po rondzie w lewo pod prąd nie była niczym szczególnym. No bo po co jechać trzy czwarte okrążenia, jeżeli skrótem…

Read More Read More

CHINY (4) – ZAKAZANE MIASTO

CHINY (4) – ZAKAZANE MIASTO

Opowieść nie będzie chronologiczna, bowiem do Zakazanego Miasta dotarliśmy dopiero następnego dnia po wycieczce na Chiński Mur, ale jeżeli w poprzednim odcinku pisałem o Placu Tiananmen, to naturalnie powinno się przejść do położonej po sąsiedzku cesarskiej rezydencji. Tak zresztą miała oryginalnie przebiegać trasa naszej wycieczki, gdyby nie to, że akurat w poniedziałek, gdy przyszliśmy tam po raz pierwszy, kompleks był nieczynny. Tym razem przeszkód miało nie być, ale ilość chętnych do pójścia w nasze ślady trochę nas przeraziła. Już przy…

Read More Read More

CHINY (3) – PLAC NIEBIAŃSKIEGO SPOKOJU I OKOLICE

CHINY (3) – PLAC NIEBIAŃSKIEGO SPOKOJU I OKOLICE

Zwiedzanie Pekinu. Zacząć mieliśmy od Zakazanego Miasta, lecz w ostatniej chwili zorientowaliśmy się, iż w poniedziałki jest ono niedostępne dla zwiedzających. Pozostał więc spacer po Placu Tiananmen i jego okolicach. Gdy tylko zostawiliśmy za sobą betonowe klocki z drugiej połowy XX wieku oraz nieco bardziej wyrafinowaną architekturę obecnego stulecia, nasz wzrok powędrował ku przepięknie zdobionym, niezwykle kolorowym dachom. Niżej, niemalże na poziomie ulicy, wejść do niektórych budynków strzegły smoki, które w Chinach, w odróżnieniu od naszego kręgu kulturowego, są istotami…

Read More Read More