Browsed by
Tag: Grecja

SANTORINI (5) – WĄSKIE ULICZKI STARYCH MIAST

SANTORINI (5) – WĄSKIE ULICZKI STARYCH MIAST

Santorini ma jeszcze to coś… Pomimo zmasowanego napływu turystów wyspa oparła się pokusie budowy hoteli molochów oraz wielkich, nowoczesnych dzielnic czy całych miast. Własciwie gdziekolwiek się nie ruszymy, tam przywita nas tradycyjna architektura z charakterystycznymi wąskimi uliczkami. My zwiedzaliśmy wyspę poruszając się samochodem. Bazę założylismy w centrum wyspy, we wsi Mesaria, dojeżdżając tam drogami, w których minięcie się dwóch samochodów jest niemożliwe. To nawet nie chodzi o to, że dwa samochody ne wyminą się w obrębie jezdni. Tam po prostu…

Read More Read More

SANTORINI (2) – STOLICA NA SKRAJU URWISKA

SANTORINI (2) – STOLICA NA SKRAJU URWISKA

Thira. Tak nazywała się ta wyspa w starożytności zanim w średniowieczu na cześć Świętej Ireny stała się Santorini. Nazwę zachowało miasto, które znacznie później stało się stolicą wyspy. I to ono stało się celem naszej pierwszej wycieczki. Trochę to naturalne, że od stolicy się zaczyna, ale w wyborze pomogła nam lokalizacja naszej bazy. Wynajęliśmy apartament w Messarii – blisko lotniska i niemalże w centrum wyspy. Thira zaś położona była po sąsiedzku, więc nie sposób było nie zacząć od niej. Znalezienie…

Read More Read More

SANTORINI (1) – WIELKI WYBUCH

SANTORINI (1) – WIELKI WYBUCH

Akrotiri. Jedno z miast, które zasypał popiół z ogromnej erupcji wulkanu około 1627 roku p.n.e. Oglądaliśmy odkryte ruiny z rozbrzmiewającym w myślach dramatycznym opisem nadciągającego kataklizmu w Pompejach, który wyszedł blisko czterdzieści lat temu spod pióra Jacka Kaczmarskiego. Tak właśnie mogło być i tutaj, zanim kataklizm unicestwił życie na wyspie. – Czemu pies szczeka, rwie się na łańcuchu? – Szybkie dłonie masują mięśnie dostojnika, Który w łaźni na własnym kołysząc się brzuchu Wydaje rozkazy, pyta niewolnika. – Pies szczeka bo…

Read More Read More

ATENY (6) – DO CÓR KORYNTU CZY ŚWIĘTEGO PAWŁA?

ATENY (6) – DO CÓR KORYNTU CZY ŚWIĘTEGO PAWŁA?

Kiedy już nasyci się oczy Akropolem oraz jego sąsiedztwem, obejrzy te wszystkie pozostałości złotego okresu Aten, chciałoby się zobaczyć coś więcej. W obrębie jednego dnia drogi od stolicy Grecji takich miejsc jest co niemiara. Możnaby spokojnie zagospodarować nimi cały wakacyjny wypad. My aż takiego komfortu nie mieliśmy (wciąż ten pośpiech), więc z wielu możliwości musielismy wybrać jedną. – Korynt! Jedźmy do Koryntu. Ciekawe czy są jeszcze jakieś ślady cór tego miasta? – A tobie, to się Korynt tylko z tym…

Read More Read More

ATENY (5) – HEFAJSTOS, PIREUS I OCTOPUS

ATENY (5) – HEFAJSTOS, PIREUS I OCTOPUS

Pora wreszcie pożegnać się z Akropolem, ale nie mogliśmy odpuścić świątyni Hefajstosa leżącej w dole i pomimo, że znacznie bardziej narażonej na spustoszenia niż te na wzgórzu, to własnie ona zachowała się w najlepszym stanie. Następnego dnia zwiedzanie zaczęliśmy właśnie stamtąd. Ilość kolumn sprawia, że zniszczenia stają się zamaskowane. Dopiero kiedy podejdzie się blizej widać braki w dachu i znaczne ubytki w zdobieniach Po raz pierwszy moglismy także zajrzeć do środka świątyni, chociaż jedynie na odległość ponieważ dostępu broniły specjalne…

Read More Read More

ATENY (2) – NA TARGU

ATENY (2) – NA TARGU

Nasz hotel mieści się w sąsiedztwie hal targowych. Dokładnie naprzeciwko wejścia rozłożyli się ze swoimi straganami sprzedawcy owoców. Dzięki temu każdego ranka zaraz po śniadaniu wychodzimy uzupełnić zapasy pomarańcz i mandarynek. Kupujemy trzy kilogramy za jedno euro. Dla mnie, człowieka, który rozróżnia jedynie oliwki czarne i zielone, ogromny wybór tych owoców i niuanse smakowe wydają się czystą abstrakcją. Anioł natomiast poczuł się jak w oliwkowym raju i żałował jedynie, że nie da się w tak krotkim czasie skosztować wszystkiego, Nieco…

Read More Read More

ATENY (1) – LOT W KIERUNKU SŁOŃCA

ATENY (1) – LOT W KIERUNKU SŁOŃCA

Polowań na lotnicze okzaje ciąg dalszy. Tym razem skusiła nas listopadowa promocja LOT-u. Wybraliśmy Ateny. Luty to dobry czas, by odetchnąć trochę od polskiej zimy, nawet jeśli jest łagodna połączyć przyjemne z pożytecznym, a więc zwiedzanie i pozanawanie zabytków antycznej cywilizacji z grzaniem się w promieniach słońca, jakie do nas zawita pewnie dopiero gdzieś w maju. Oferta była kusząca. Za lot z Warszawy w lutym polski przewoźnik liczył sobie 147 złotych. Zważywszy, że cena zawiera wszystkie opłaty, a na dodatek…

Read More Read More