AZORY

PRZERWA NA AZORY

  Dużo się dzieje. Jeszcze nie zdążyłem dokonczyć opisu wrażeń z Mediolanu, a już byłem znów w drodze. Tym razem na tygodniowy urlop z Aniołem na Azorach. Last minutes mają swoje zalety. Za koszt wycieczki do Egiptu, Maroka czy na Kanary trafiliśmy przelot z siedmioma noclegami na ten położony hen na oceanie archipelag. W czwartek […]
Czytaj dalej

AZORY (1) - PRZYLOT

  Kiedy płynąłem statkiem przez północny Atlantyk, poza nielicznymi przypadkami gdy trasa wiodła gdzieś do Kanady, wybierałm trasę kombinowaną. Z Europy najpierw w kierunku Azorów, a dopiero tam robiliśmy zwrot na kurs wiodący do właściwego portu. Dawało to wysokie prawdopodobieństwo uniknięcia sztormów. Oczywiście pod warunkiem, że miało się odrobinę szczęścia, by uniknąć ich na trzydniowej […]
Czytaj dalej

AZORY (2) - GORĄCE ŹRÓDŁA I NOC ŚWIĘTOJAŃSKA

  Wschodnia część wyspy jest bardziej górzysta. Klify są wyższe, a stoki gór bardziej strome. Zabudowa miasteczek często więc przyjmuje układ tarasowy. W Vila Franca dowiedzieliśmy się, że główne uroczystości związane z dniem Świętego Jana, rozpoczną się dopiero około wpół do dziesiątej wieczorem. Mieliśmy więć jeszcze sporo czasu, który postanowiliśmy wykorzystać na dalszą podróż na […]
Czytaj dalej

AZORY (3) - WULKANY, URWISKA I FRUTTI DI MARE

  Wielkie kratery azorskich wulkanów górujacyh przed tysiącami lat wypełniły się wodą tworżąc wielkie jeziora. Jesnym z nich jest położone w centralnej części wyspy Lagoa do Fogo. Ono też było głównym celem naszej wycieczki następnego dnia. Nie było już tak słonecznie jak poprzedniego dnia. Szczyt głównego wulkanu schowany był w burych chmurach. Wzdłuż wybrzeża dojechaliśmy […]
Czytaj dalej

AZORY (4) - ZNÓW WULKANY

  Tak się zagalopowałem w pisaniu, że pominąłem naszą wizytę w drugim (po Ponta Delgada) co do wielkości mieście wyspy, a mianowicie Ribeira Grande. Pojawiało się ono co jakiś czas w naszych wędrówkach po Sao Miguel i byc może dlatego nie odnotowałem tej pierwszej wizyty. Tak jak każde miasto, posiada charakterystyczne kościoły, często pobudowane na […]
Czytaj dalej

AZORY (5) - W POSZUKIWANIU DELFINÓW

  Dużo się działo i jakoś zupełnie zapomnieliśmy o planowanym jeszcze przed wyjazdem zabukowaniu miejsca na wypad łodzią w poszukiwaniu delfinów i kaszalotów. Później nagle się okazało, że weekend, że miejsca zajęte, że biura nieczynne i nagle zrobiło się bardzo mało czasu. Po intensywnej wymienie e-maili w niedzielny wieczor, w końcu o 01:10 w nocy […]
Czytaj dalej

AZORY (6) - DZIEŃ OSTATNI

  Na Swiętego Jana oglądaliśmy parady w Villa Franca, a na Świętych Piotra i Pawła zapraszała Ribeira Grande. Dojechalismy tam krótko po trzynastej gdy na ulicach trwał już nastrój wyczekiwania. Tego dnia w owym miasteczku odbywają sie t.zw. cavalcades. Ogromna grupa jeźdźców na koniach pod dowództwem swego „króla” wkracza do miasta by oddać cześć świętemu […]
Czytaj dalej