Browsed by
Kategoria: Polska

KRASIEJÓW – PARK NAUKI I EWOLUCJI CZŁOWIEKA

KRASIEJÓW – PARK NAUKI I EWOLUCJI CZŁOWIEKA

W naszym kraju udostępniane są dla turystów albo tworzone od podstaw coraz to nowe atrakcje i jest ich tyle, że często nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia, tym bardziej, że znajdują się często w miejscowościach, które na turystycznej mapie Polski do tej pory raczej nie istniały. Tak było z Krasiejowem, do którego trafiliśmy przypadkiem, tylko dlatego, że ktoś przytomny zdążył przeczytać tablicę informacyjną przy szosie. Kompleks składa sie z dwóch odseparowanych od siebie ośrodków, do których trzeba wykupić oddzielne…

Read More Read More

RAZ W ROKU W STRZELCACH OPOLSKICH

RAZ W ROKU W STRZELCACH OPOLSKICH

Otwieram oczy. Jakiś duży peron i jakby znajomy. Szukam napisu… Jest! Warszawa Zachodnia! Budzę się natychmiast. Dawka adrenaliny wybudza mnie skutecznie. Sznuruję buty, pakuję z powrotem wyjęte z plecaka rzeczy. Pociąg rusza. Mam dziesięć minut na przesiadkę w Warszawie Centarlnej. Jeszcze rzut oka, czy nic nie zostało na siedzeniu i wychodzę żegnając się ze współpasażerami. To efekt słabo przespanych dwóch poprzednich nocy. O wpół do dziesiatej wysiadam w Katowicach. Jazda z Warszawy na południe to już jest komfort. Z utęsknieniem…

Read More Read More

PIĘKNY WSCHÓD (6) – BOCIANY, SOWY, CERKWIE I WARSZAWA NA TORACH

PIĘKNY WSCHÓD (6) – BOCIANY, SOWY, CERKWIE I WARSZAWA NA TORACH

Ruszyliśmy w drogę powrotną na północ, ponieważ z Kruszynian inaczej po prostu się nie da. W Krynkach uzupełniliśmy zapasy wody mineralnej. – Jeśli Pan dotarł, aż tu, to polecam naszą miejscową „Krynkę” – doradziła pani sprzedawczyni w miejscowym sklepie. Oczywiście skorzystałem z tej rady, bo przecież lubimy to, co lokalne. Przy okazji brawa dla tej pani, bo być może bez niej nigdy bym się nie dowiedział, że w Krynkach jest jakiś odwiert z wodą mineralną. Kilka kilometrów za Krynkami, przy…

Read More Read More

PIĘKNY WSCHÓD (5) – KRUSZYNIANY

PIĘKNY WSCHÓD (5) – KRUSZYNIANY

Lato jest piękne także i z tego powodu, że można wstać z łóżka i nie przejmując się ciepłym ubraniem, po prostu wyjść z domu i zjeść śniadanie na zewnątrz. Schodziliśmy przy dźwiękach piosenki o Bachczysaraju, która akurat dyskretnym podkładem sączyła się z głośników. Gospodarze „Tatarskiej Jurty” mile zaskoczyli nas jogurtami podanymi ze świeżymi malinami oraz borówkami, udekorowanymi listkami mięty. Jeżeli zaś chodzi o miętę to nie sposób nie wspomnieć też o przepysznej herbacie miętowej, czyli naparze ze świeżych listków mięty….

Read More Read More

PIĘKNY WSCHÓD (4) – GDZIE NIE SPOJRZEĆ, TAM BOCIAN

PIĘKNY WSCHÓD (4) – GDZIE NIE SPOJRZEĆ, TAM BOCIAN

Zanim z Tykocina wyruszyliśmy w kierunku Białegostoku, zwabieni reklamą udaliśmy się najpierw do osady Kiermusy położonej około trzy kilometry od miasteczka. Miała tam się znajdować zagroda z żubrami oraz karczma „Rzym”. W rzeczywistości turystycznych atrakcji jest tami więcej bowiem całość jest zbudowana „pod turystów” My z usług karczmy korzystać nie zamierzaliśmy, ponieważ byliśmy świeżo po obiedzie. Interesowały nas natomiast żubry. Były, chociaż daleko. Jeżeli jednak ktoś jest w okolicy Tykocina, chciałby zobaczyć żubry, a nie może jechać do Białowieży, to…

Read More Read More

PIĘKNY WSCHÓD (3) – TYKOCIN

PIĘKNY WSCHÓD (3) – TYKOCIN

Upał doskwierał od rana. Nawet ciepłolubny zazwyczaj kot, wolał poszukać miejsca w cieniu na kamiennej posadzce. Opuścilismy gościnne progi łomżyńskiego pensjonatu „Retro”, będącego przyjemną odmianą po noclegu w Piszu. Zaintrygowała mnie przeszłość tych budynków, które przypominały mi trochę łódzkie lofty w dawnych fabrykach włókienniczych. – Rzeźnia – odparła pani kelnerka w hotelowej restauracji – Tu kiedyś mieściła się rzeźnia. Poinformowani ruszyliśmy w kierunku Białegostoku. Planowaliśmy, że tego dnia pojedziemy do Tatarów w Kruszynianach, a na nocleg zawitamy do Białowieży. Pierwszy…

Read More Read More

PIĘKNY WSCHÓD (2) – JEZIORA I ŁOMŻING

PIĘKNY WSCHÓD (2) – JEZIORA I ŁOMŻING

Hotel „Nad Pisą” to nie jest szczyt naszych marzeń. Miałem kiedyś okazję korzystać z usług tego przybytku kilka lat temu i zrobił na nas średnie wrażenie, ale uważaliśmy, że widocznie tak musi być, bo skoro kupujemy coś na Grouponie, to nie ma co wybrzydzać. Tym razem trafiliśmy tam szukając czegoś do spania już późnym wieczorem. Dojechalismy po dwudziestej trzeciej, a to już pora, kiedy nie ma się ochoty na wybrzydzanie, lecz jedynie aby położyć się i odpocząć. Za 220 zł…

Read More Read More

PIĘKNY WSCHÓD (1) – PRZEZ GRUNWALD NA MAZURY

PIĘKNY WSCHÓD (1) – PRZEZ GRUNWALD NA MAZURY

Ta podróż „chodziła za nami” od dawna. Wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś w rozmowie Paulina stwierdziła, że oprócz Bieszczadów , Rzeszowa i Olsztyna jej znajomość Polski kończy się mniej więcej na linii Wisły. Ja muszę przyznać, że Gdyby nie projekt „Podlaskie” w 2011 roku i ubiegłoroczna podróż do Lublina mógłbym pochwalic się niewiele większym doświadczeniem podróżniczym po tych regionach naszego kraju. Zawsze było jakoś nie po drodze. Tak to już bywa, że czasem szuka się wrażeń na drugim…

Read More Read More

LIPIEC W SOPOCIE

LIPIEC W SOPOCIE

Kolejny spacer do biura wzdłuż plaży. Kolejny dystans dorzucam do „Pomocy mierzonej kilometrami”. Tyle tylko, że trochę inna ta droga dziś niż zazwyczaj. Marszałkowska to pikuś w porównaniu z tym, co dzieje się na sopockiej plaży w lipcu. Broń Boże, nie potępiam tego tłumu. Sam chętnie bym się położył gdzieś na piasku i poleżał z pół dnia beztrosko. Jednak jeżeli już spacerować, to zdecydowanie wolę poza sezonem. Przecież w lipcu to nawet do moich ulubionych kutrów trudno się dopchać! Sopot,…

Read More Read More

SOPOCKIE ZACHODY

SOPOCKIE ZACHODY

I znów nie mogłem się powstrzymać, by nie pstryknąć kilku fotek.  Praca w Sopocie ma te zalety, że wracać z biura do domu można po prostu plażą. To taka wartość dodana. Można chociaż na chwilę przewietrzyć głowę i zostawić natłok spraw pod pokrywą zamkniętego własnie laptopa. Lubię takie wieczorne albo poranne spacery. Szkoda, że nawet te trzy kwadranse tak ciężko wcisnąć w codzienny rozkład zajęć. Te kilka kroków na promenadę nierzadko oznacza spotkanie, z którymś z naszych sympatycznych współmieszkańców. Od…

Read More Read More