Browsed by
Kategoria: Podróże

Tam byłem i opisywałem

BRYLANT NA DWORCU W SOPOCIE. SOPOTEKA

BRYLANT NA DWORCU W SOPOCIE. SOPOTEKA

Pisałem niedawno o otwarciu sopockiego dworca. Na początku nie wszystkie obiekty tam zlokalizowane były czynne. Wciąż jeszcze w wielu pomieszczeniach trwają prace, lecz czynne jest coś, co moim zdaniem odciśnie głęboki wpływ na charakter tego dworca. Może jeszcze nie teraz, na początku, lecz w sezonie urlopowym na pewno. To Sopoteka. Perełka. Co ja mówię? Brylant, który aby odkryć należy wjechać na ostatnie piętro dworcowego kompleksu. Sopoteka jest filią miejskiej biblioteki, która postanowiła wyjść do ludzi. Aby wypożyczyć książkę (zarówno tę…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNA PODRÓŻ PO BELGII (4) – NAD MORZEM PÓŁNOCNYM

BŁYSKAWICZNA PODRÓŻ PO BELGII (4) – NAD MORZEM PÓŁNOCNYM

Plaże nad Morzem Północnym są znacznie szersze niż te nad Bałtykiem. Jeżeli dodamy do tego działanie prądów pływowych, czasem ta szerokość robi się naprawdę imponująca. Na taką właśnie plażę w Ostendzie wyszliśmy rano po śniadaniu. Królowa belgijskich kurortów odkąd zaczęli tu przyjeżdżać na odpoczynek koronowane głowy tego państwa. Dla mnie jednak zawsze kojarzyć się będzie z hasłem „Oostende Radio” – radiostacji, z której usług nie raz korzystaliśmy podczas podróży morskich w czasach, kiedy o telefonii satelitarnej albo komórkowej mało komu…

Read More Read More

NOWY DWORZEC W SOPOCIE

NOWY DWORZEC W SOPOCIE

Czy ktoś tęskni za zabudowanym w czasach komuny pawilonem? Może kiedyś, na początku nie wyglądał źle. Z czasem jednak stał się obskurną budą, pozbawioną praktycznie jakichkolwiek udogodnień dla podróżnych. U schyłku jej istnienia czasach zmuszony byłem korzystać z tamtejszych kas dość często. Podróżowałem na weekendowy bilet t.zw. „bilet podróżnika” dość często. Możliwość jego zakupu przez internet wprowadzono dopiero teraz. Wtedy można było kupić go jedynie w kasie. Na dodatek do PKP elektronika przebijała się wówczas bardzo powoli. Możliwość zapłaty kartą…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (3) – BRUGGIA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (3) – BRUGGIA

W półmroku, w zaułku nad kanałem malarz nanosi na niewielką płytkę kolejne warstwy farby. Stara się odtworzyć grę świateł na rudych murach budynków aspirujących do miana, którejś tam z kolei „Wenecji Północy”. Przyglądamy mu się w milczeniu przez kilka minut, a potem ruszamy w dalszy spacer. Uwielbiam Bruggię właśnie wieczorami, kiedy odkrywa się jeden po drugim kolejne mostki, tajemne przejścia w labiryncie uliczek i podziwia zachowaną, średniowieczną zabudowę. To wszystko oczywiście odpowiednio podświetlone. Nie zanadto, by nie zrobić z miasta…

Read More Read More

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚĆI NA PACHOŁKU

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚĆI NA PACHOŁKU

Świąteczny poranek postanowiliśmy spędzić na spacerze. Wstyd się przyznać, że trafialiśmy do bardzo odległych zakątków świata, a nasza stopa nie stanęła na Pachołku, który mijamy po kilka razy w tygodniu. Dzisiejszy dzień miał zmazać tę białą plamę na naszej mapie. Pachołek to wzgórze o wysokości 101 m.n.p.m. Jak na nasze, bałtyckie wybrzeże to całkiem znaczący wynik. Można spodziewać się ciekawej panoramy okolicy. Do 1945 roku stała tam wieża widokowa, wysadzona w powietrze przez wycofujących się Niemców. W latach siedemdziesiątych ubiegłego…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (2) – GANDAWA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (2) – GANDAWA

Wejść do kościoła i spojrzeć na obraz Rubensa tuż przy drzwiach, ale jednocześnie mieć świadomość, że to nie jest to dzieło, dla którego przede wszystkim tutaj się przyszło… Takie bogactwo oferuje Gandawa. Drugie miasto na naszej trasie błyskawicznej podróży po Belgii. Katedra p.w. Świętego Bawona kusiła czymś, co n.p. Hitler uważał za największe dzieło malarskie świata i w 1942 roku kazał wywieźć z tego miasta, a potem ukryć w sztolniach kopalni soli w Altaussee w Austrii. Tak, tak, w tej…

Read More Read More

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (1) – BRUKSELA

BŁYSKAWICZNY RAJD PO BELGII (1) – BRUKSELA

W sobotni poranek dobrze jest móc się wyspać. Jeżeli gdzieś lecimy to na ogół i tak się nie wysypiamy, bo noc zarwana. Tym razem błogosławiliśmy jednak nasz wylot z Gdańska o 12:15. Dzięki temu zupełnie nie musieliśmy się spieszyć. Bez większych przygód znaleźliśmy się w Warszawie, która przywitała nas deszczem. W oczekiwaniu na przesiadkę korzystaliśmy z udogodnień business lounge. I tu była miła niespodzianka, bowiem LOT zdecydowanie podwyższył standard oferowanych posiłków. Przede wszystkim na podróżnych czekały tam ciepłe przekąski oraz…

Read More Read More

RAJD Z KOMPASEM – KRĘTYMI ŚCIEŻKAMI PO POLODOWCOWYCH WZGÓRZACH

RAJD Z KOMPASEM – KRĘTYMI ŚCIEŻKAMI PO POLODOWCOWYCH WZGÓRZACH

Wszystko toczy się tak szybko, a wolnego czasu tak mało, że dopiero po dwóch tygodniach mogę napisać coś o dziewiątym Rajdzie z Kompasem. Właśnie dwa tygodnie temu o tej porze błąkaliśmy się nocą gdzieś po kaszubskich lasach. Tym razem zapisaliśmy się w niemalże w ostatniej chwili, więc na trasę wyruszyliśmy jako jedni z ostatnich, o 21:18. Mieliśmy osiem godzin na przebycie dwudziestu jeden kilometrów i odnalezienie czternastu punktów kontrolnych. Dla nas zawsze trudne jest odnalezienie pierwszego punktu, bo wymaga oswojenia…

Read More Read More

NA KONCERT JAROMIRA NOHAVICY DO ZIELONEJ GÓRY PRZEZ CYPR

NA KONCERT JAROMIRA NOHAVICY DO ZIELONEJ GÓRY PRZEZ CYPR

Od jakichś dwóch lat śledziłem trasy koncertowe Jaromira Nohavicy, który jednak w tym czasie w Gdańsku się nie pojawiał. Nawet jeśli zagrał w jakiejś miejscowości, która była rozsądnym celem podróży, to akurat w tym terminie wypadało mi coś innego. Kiedy więc pierwszego kwietnia tego roku trafiłem na informację o koncercie w Zielonej Górze, bez namysłu kupiłem bilety. Miała to być zarazem doskonała okazja do zwiedzenia miasta, w którym jeszcze nigdy nie byłem, jeśli nie liczyć symbolicznych wizyt „przejazdem” w czasach,…

Read More Read More

DANIA NA WEEKEND RAZ JESZCZE (3) – LEGOLAND

DANIA NA WEEKEND RAZ JESZCZE (3) – LEGOLAND

Jednym z głównych celów naszej wycieczki miał być „Legoland”. Ot, tak podróż w krainę dzieciństwa. Coś, co nam umknęło, pomimo, że istnieje od 1968 roku. Bilety kupiliśmy przez internet, żeby uniknąć stania w kolejkach. Park rozrywki czynny jest do godziny 20:00, więc nie musieliśmy się spieszyć. Przyjechaliśmy późnym popołudniem, a kiedy już rozejrzeliśmy się w okolicy, nasyciliśmy głód, wybiła osiemnasta i… wszystkie atrakcje jak rollercoastery czy spływy zostały… zamknięte. Owszem, Legoland czynny jest do dwudziestej, lecz te wszystkie największe szaleństwa…

Read More Read More