Browsed by
Kategoria: Obejrzałem

Oglądane przeze mnie filmy, spektakle, koncerty…

DIANA

DIANA

Bywają takie momenty w dziejach świata albo narodu, kiedy ogół wstrzymuje oddech, a ludzie po latach wracają w rozmowach i myslach do chwili kiedy dane wydarzenie nastąpiło. Wspominają co robili, kiedy nadeszła wiadomość o owym wydarzeniu i jak ją przyjęli. Atak na World Trade Center, katastrofa w Smoleńsku, śmierć Jana Pawła II to tylko niektóre z nich. Należało do nich także niepsodziewane, tragiczne odejście „Królowej Ludzkich Serc”, księżnej Diany. Znajdowałem się wtedy gdzieś na środku oceanu. Mimo, ze to ledwie…

Read More Read More

SIERPNIOWE NIEBO – 63 DNI CHWAŁY

SIERPNIOWE NIEBO – 63 DNI CHWAŁY

Tajne komplety. Na stole rekwizyty imitujące przyjęcie. Ciasteczka, herbata… Trwa wykład. Pod stołem splecione dłonie chłopaka i dziewczyny. Frontowy kamerzysta biega po barykadach i filmuje powstańców. Kiedy obiektyw wycelowany zostaje w ich twarze, ci śmieją się, wygłupiają. Mają przecież po kilkanaście, góra po dwadzieścia kilka lat. Ich rówieśnicy siedemdziesiąt lat później podobnie będą zachowywać się łapani w kadr telefonów komórkowych. I co z tego, że gruzy, że Warszawa „wtedy nie taka” (niesamowite „przebitki” ulic z barykadami i tych dzisiejszych). Młodość…

Read More Read More

JASMINE – PRÓBUJE SIĘ PODNIEŚĆ I WALCZY O SWOJE, CZY TYLKO GRA MASKUJĄC SWĄ BIERNOSĆ?

JASMINE – PRÓBUJE SIĘ PODNIEŚĆ I WALCZY O SWOJE, CZY TYLKO GRA MASKUJĄC SWĄ BIERNOSĆ?

Moją poprzednią notkę o filmie Jasmine skomentowała Elle. Dziękuję, Elle. Twój komentarz był na tyle długi i na tyle ciekawy, że zamiast prowadzić polemikę pod wpisem, postanowiłem poświęcić głównej bohaterce filmu Allena jeszcze jedną notkę. Oto komentarz Elle, a potem, pod gwiazdkami moja opinia. „Większość recenzji internautów odnośnie Blue Jasmine upewnia mnie w tym, że zdecydowana większość widzów nie lubi Jasmine i chciałaby jej uświadomić, że nie jest lepsza od innych, tylko jej się tak wydaje. Muszę przyznać, że raczej…

Read More Read More

BLUE JASMINE

BLUE JASMINE

Chrząknąłem znacząco kiedy zapaliły się światła. – Co? – zapytał Anioł podejrzewając moje niezadowolenie. – Hm… – A tam! Mi się podobał! – zakończyła wymianę pierwszych wrażeń. – No bo nie lubię jak mi się coś nachalnie wciska niezgodnie z prawdą! – wydusiłem wreszcie z siebie – Od tygodni reklamują to jako jedną z najlepszych komedii Woody’ego Allena. Dlaczego jeśli Woody Allen to z urzędu musi byc komedia? – No fakt. Do śmiechu to tam jest niewiele. – No właśnie….

Read More Read More

LEONARD COHEN W ŁODZI

LEONARD COHEN W ŁODZI

Bis! Jeden, potem drugi… Pierwszy jest zwyczajowym bonusem dla publiczności, kurtuazyjny. Drugi przeważnie jest formą odwdzięczenia się artysty za szczególnie gorące przyjęcie… Hm… Jak więc nazwać to co wydarzyło się w Łodzi? Pod koniec koncertu publiczność wstała z miejsc i zgotowała gorącą owację Leonardowi Cohenowi oraz jego zespołowi. Część ludzi podeszła pod scenę i scisnęła się przed nią pomimo oporu ochroniarzy. Każdy z bisów to przynajmniej dwa utwory. Minął jeden, drugi… Uwielbiany przez tłumy śpiewający poeta, wyszedł na scenę co…

Read More Read More

IDEALNE MATKI

IDEALNE MATKI

Pierwsze zdziwienie to mnóstwo pustych foteli w kinowej sali. Co prawda nie był to weekend, ale kto mówi, że czwartkowy wieczór to zła pora na oglądanie filmu na dużym ekranie? Film na dodatek był premierowy, o ile można za taki uznać pierwszy tydzień dystrybucji. Drugie zaskoczenie to tematyka. Przyznam, że do kina poszedłem trochę w ciemno, bez przygotowania. Ot, tytuł „Idealne matki” mnie skusił. Oryginalny tytuł, „Two mothers” jest bardziej banalny. Wydaje mi się, że nielubiana przez ogół zmiana tytułu…

Read More Read More

PRZED OSKARAMI

PRZED OSKARAMI

Oskarowa noc nadchodzi, a moje zaległości w raportowaniu obejrzanych filmów rosną. Trzeba tez jednak przyznać, że po okresie zastoju, nagle pojawiło sie w repertuarze sporo ciekawych tytułów, więc bywa, że zaliczamy nawet kilka seansów tygodniowo. NĘDZNICY – Znów się popłaczę – odparł Mój Anioł pakując chusteczki do torebki gdy wychodziliśmy do kina. Ja ten musical widziałem tylko raz, w Teatrze Roma więc trudno o głębsze prównania. Film ma ogromną przewagę techniczną. Przede wszystkim może operować zbliżeniami podczas gdy siedzący w…

Read More Read More

WRÓG NUMER JEDEN

WRÓG NUMER JEDEN

Pisałem niedawno o „Lincolnie” i o tym, ze mnie uśpił. Na „Wrogu numer jeden” też miałem chwilę sennej słabości, aż wypadł mi w pewnym momencie kubek z herbatą, lecz nie miało to nic wspólnego z akcją filmu. Film długi (bo tez i poszukiwania Osamy bin Ladena trwały aż dziesięć lat) lecz zrealizowany perfekcyjnie. Nie mam złudzeń, że nie jest to dokument. Z pewnością wiele faktów zostało zmienionych bo inaczej równałyby się wyrokowi śmierci na opisywane tam osoby. Bitwa została wygrana,…

Read More Read More

MYŚLIWIECKA

MYŚLIWIECKA

Kiedy w radiu nadawano piosenki  Artura Andrusa pokrętło głośności natychmiast wędrowało w górę, a ja milkłem. Dlatego przy pierwszej nadarzającej się okazji otrzymałem od Mojego Anioła w prezencie jego płytę. Nie, nie dlatego, żebym się nie odzywał, ale z dobrego serca, żebym mógł sie nasłuchać do woli. Kiedy więc odpuszczała mi akurat tegoroczna grypa i kończyło się zwolnienie lekarskie, nic nie mogło mi zrobić lepiej jak program „Myśliwiecka”, z którym Pan Andrus akurat zawitał do Gdyni. Nastawiłem się na kilkadziesiąt…

Read More Read More

LINCOLN

LINCOLN

Oglądając „Django” ostrzyłem sobie zęby na „Lincolna”. To miał być swoisty ciąg dalszy opowieści o schyłku niewolnictwa w USA. Polityczne intrygi w Kongresie, zakulisowe zdobywanie głosów. Smakowity kąsek kina akcji. Jeżeli do tego dodać nazwisko reżysera: Steven Spielberg, mistrza takiego właśnie kina, bilety można kupować w ciemno. Zdziwiłem się, że na niedzielny, wieczorny seans w sopockim Multikinie tylko nieliczne bilety były sprzedane. Bez trudu otrzymalismy nasze zwyczajowe miejsca. Wojna secesyjna powoli dobiega końca. Szala zwycięstwa coraz wyraźniej przechyla się na…

Read More Read More