Browsed by
Kategoria: Bez kategorii

Z LAMUSA (29) – MAIL DO N

Z LAMUSA (29) – MAIL DO N

Minelismy Tajwan i wplynelismy na Morze Poludniowochinskie. Od razu zmienil sie klimat. Zrobilo sie goraco i parno. Tropik. W tajwanskiej telewizji obejrzalem mecz zenskiej koszykowki Australia – Polska. To byl cwiercfinal turnieju olimpijskiego. Polki zagraly na kompromitujacym poziomie i przegraly 48:76. Probowalem wyslac SMS do N poniewaz lapalismy przez jakis czas siec GSM, ale wszystkie wracaly jako odrzucone. Wczoraj wyslalem N bardzo dlugi list z opisem swojej sytuacji rodzinnej. Nasza znajomosc przez dwa tygodnie rozwijala sie z predkoscia lawiny. W…

Read More Read More

Z LAMUSA (30) – PRZED WEJSCIEM W REJON DZIALANIA PIRATOW

Z LAMUSA (30) – PRZED WEJSCIEM W REJON DZIALANIA PIRATOW

Ostatni dzien miesiaca. Pensje wyplacone, wiekszosc rzeczy rozliczona. Teraz trzeba wszystkie papiery uporzadkowac, niektore przepisac "na czysto" i wszystko zapakowac w koperty. To praca na jutro, pomimo niedzieli. Pojutrze Ciesnina Singapurska wiec wiekszosc dnia spedze na mostku. Potem zas juz porty i nie bedzie zbyt wiele czasu o ile zechce spokojnie wyjsc do miasta. Woda z ladowni odparowala. Wentylacja pomogla. Pogoda piekna. Morze spokojne. Piraci jeszcze daleko. Po wczorajszym e-mailu od N zostala nedzna resztka na moim koncie w Global…

Read More Read More

REWA – OSTATNIE CHWILE LATA

REWA – OSTATNIE CHWILE LATA

Niedziela jedenastego września. Po porannych mgłach bezchmurne niebo. W telewizji rozcnicowe programy o atakach na WTC, ale nie mam czasu oglądać. Jadę do biura nadrobić zaległosci z ostatniego tygodnia, a popołudnie rezerwuję na spacer z Moim Aniołem. Decydujemy się jechać do Rewy. Dawno tam nie byliśmy, a to jedno z naszych ulubionych miejsc. Szperk jest główną atrakcją, ale można tam tez zjeść smacznie przyrządzoną rybę. Mój Anioł pływał tam niejednokrotnie na desce, ale bieżący rok zarówno pod względem pogody jak…

Read More Read More

BRĄZOWY MEDAL SIATKARZY

BRĄZOWY MEDAL SIATKARZY

Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Kibicowska i dziennikarska takze. Po sukcesie jakim było pierwsze w historii podium w Lidze Światowej, zdziesiątkowana i ogromnie krytykowana za porazki w poprzedzającym mistrzostwa Memoriale Huberta Wagnera reprezentacja wyjeżdżała na turniej po cichu i prawie nikt nie dawał jej szans. Brak czasu nie pozwalał mi śledzić przygotowań do mistrzostw Europy (w tym wspomnianych wyżej porażek), więc z ogromnym zdziwieniem czytałem gorzkie słowa Piotra Gruszki, który przed samym wyruszeniem  na turniej powiedział, iż cieszy się,…

Read More Read More

DOŻYNKI W KOSAKOWIE

DOŻYNKI W KOSAKOWIE

Pamiętam z czasów dzieciństwa nadęte trasmisje telewizyjne z t.zw. cntralnych uroczystości dozynkowych. Moi rodzice (a z nimi i ja) szczególną uwagę zwracali zawsze na moment wręczania I sekretarzowi PZPR bochna chleba upieczonego już z świeżych plonów. Miał go dzielić tak, by dla nikogo nie zabrakło. Patrzyliśmy, czy Pierwszy Sekretarz ucałuje bochen, czy też nie. Nie wiem czy to prawda, ale rodzice mówili, że Gomułka nie pocałował i źle skończył. Gierek chyba całował zawsze. Wraz z upadkiem komuny dożynki przestały przebijać…

Read More Read More

OSTATNIA BURZA TEGO LATA

OSTATNIA BURZA TEGO LATA

Weekend był piękny. Wybraliśmy się z Moim Aniołem do Rewy, o czym napiszę jak znajdę chwilę czasu. Gorąca niedziela i nadciągający z zachodu zimny front kazały spodziewać się burz. W nocy obudził nas hałas. To szumiał zrywający się wiatr. Niebo raz po raz rozświetlały błyskawice, a po chwili rozpoczęła się ulewa. Zamknąłem okno. Pioruny na Gdynią tworzyły niezwykły spektakl, więc pomimo niezbyt sprzyjającej pory (wpół do trzeciej w nocy) nie chiało się spać. Pomyślałem, że warto byłoby to uwiecznić, ale…

Read More Read More

Z LAMUSA (28) – W GOŚCINIE POSCO

Z LAMUSA (28) – W GOŚCINIE POSCO

Wczoraj zanim zakonczyl sie zaladunek, zdazylem wziac udzial w mszy. W porcie byl Seamen’s Club prowadzony przez misje i mikrobus od nich jezdzil od statku do statkuzbierajac chetnych. Znalazlo sie takich chyba czterech wiec msza liczna nie byla. Drugie tyle uczestnikow stanowili pracownicy Misji. Byla inna niz te, do ktorych przywyklem w katolickich kosciolach. Krotsza przede wszystkim, pozbawiona liturgii eucharystii. Dawno jednak przestalem zwracac podczas kontraktow uwage na forme mszy. Uwazam, ze poniewaz modlimy sie do tego samego Boga i…

Read More Read More

Z LAMUSA (27) – CZATY W KWANGYANG

Z LAMUSA (27) – CZATY W KWANGYANG

Stoimy w Kwangyang od czwartkowego popoludnia. Jestem bardzo mile zaskoczony tutejsza organizacja pracy. Wszystko dopiete na ostatni guzik: policzone, przygotowane, sprawdzone. Na statku przez caly czas przebywa mnostwo ludzi. Maja swoje komputery, drukarki, telefony. Mocuja stalowe zwoje jak trzeba, klinuja, zabezpieczaja stalowymi tasmami. Taki zaladunek moze byc przyjemnoscia. Szczegolnie gdy ma sie w pamieci wyklocanie o kazdy drobiazg w innych portach, gdzie kazde mocowanie traktowane jest jak fanaberia, "bo inni tego nie zadaja", albo bo "oni juz 20 lat stal…

Read More Read More

Z LAMUSA (26) – POJAWIA SIĘ N

Z LAMUSA (26) – POJAWIA SIĘ N

Znow w drodze. Korzystam, ze ruch niewielki i pisze troche. Tym razem w PC-Clubie malo wychodzilem na rozne strony tematyczne, za to przesiadywalem na czacie. Zaczelo sie niewinnie, jak zwykle od roznych krotkich wymian zdan, az od slowa do slowa zaczęły się nasze spotkania z N. Wszystko potoczylo sie jak lawina, codziennie nowe listy, kartki, i godziny gadania o wsyzstkim i o niczym. To bylo jak sen, jak narkotyk… Ciekawa rzecz, przy okazji naszych rozmow na cz@cie pol prywatnych, pol…

Read More Read More

PODLASKIE (10) – POŻEGNANIE

PODLASKIE (10) – POŻEGNANIE

Wzgórza Suwalszczyzny cechuje stosunkowo duża jak na północ Polski wysokość względna. Najwyższa zaś, Cisowa Góra, ma kształt niemal idealnie skopiowany z dziecięcych rysunków. Ot, regularny stożek o dość stromych stokach. Widok musi być stamtąd przecudny, tym bardziej, że dookoła pełno jezior. Jednym z nich jest Jaczno, z położonym na wzgórzu nad wodą gościńcem o tej samej nazwie. Bylismy już spóźnieni, więc szybko wrzuciliśmy swoje rzeczy do przydzielonych pokoi i poszlismy do ogólnej sali restauracyjnej, gdzie szykowano już dla nas kolację….

Read More Read More