ZNÓW NIE NA PIERWSZYM, ALE JEDNAK PODIUM :)

ZNÓW NIE NA PIERWSZYM, ALE JEDNAK PODIUM :)

Tokio

Puściłem nieco wodze fantazji i wyobraziłem sobie podróż. LOT bowiem zamieścił na swoim fan page’u powyższy konkurs. Destynację odgadłem, ale trzeba było jeszcze napisać co będzie „najważniejszym punktem” ewentualnej wycieczki.

Nie miałem za wiele czasu, bo kładłem się już spać, ale tekst poleciał.

To będzie TOKIO!
Już to widzę… Podchodzenie do lądowania nad największą aglomeracją świata. Betonowa nie tyle pustynia, co dżungla. Beton może zachwycić mimo wszystko. Nowoczesnośc stolicy Japonii i perfekcyjna logistyka powala na kolana. Kiedy jednak będę mieć dość, zagłębię się w zieleni ogrodów cesarskich. Tam w ciszy będę kontemplować fantazyjne kształty drzew bonzai, pielęgnowane od pokoleń, bym mógł je teraz do fotografować do szaleństwa. 
Nie ma Japonii oraz Tokio bez świętej góry Fujiyamy. Nie wyobrażam sobie bym miał tam nie dotrzeć, zwłaszcza, że to zaledwie nieco ponad 130 kilometrów od centrum miasta. Wystarczy wypożyczyć samochód i kierować się na ośnieżony stożek. Zostawić auto i ruszyć na kilkugodzinną wspinaczkę na szczyt, by z niego podziwiać wschód słońca nad Zatoką Tokijską i Pacyfikiem.
Powrót do Tokio, do hotelu Godzilla, stworzonego dla wielbicieli potwora, który rozpalał wyobraźnię mojego dzieciństwa. Kilka tygodni temu fotografowałem gwiazdę Godzilli na Walk of Fame w Hollywood, więc nie mógłbym odpuścić takiej gratki w Tokio, które monstrum upodobało sobie szczególnie.
No i oczywiście opisałbym to wszystko jeśli nie w hotelu i nie na pokładzie dreamlinera, to na pewno po powrocie do domu, na łamach mojego bloga, bo przecież nie poleciałbym tam po to, by zachować wrażenia wyłącznie dla siebie.

Wiadomość zwrotna pojawiła się w poniedziałek wieczorem:

Tokio  2

Zająłem III miejsce. Nie były to co prawda bilety do Japonii, ale walizka też jest super, bo czyż może być mniej trafiona „w punkt” nagroda dla podróżnika? Przecież nawet w tytule tego bloga jest dopisek: „właściwie to powinno być Moja Walizka”.

Dziękuję, LOT.

Warszawa, 24.06.2015; 18:30 LT

...

Read More Read More

6 thoughts on “ZNÓW NIE NA PIERWSZYM, ALE JEDNAK PODIUM :)

  1. Gratuluję 🙂
    Z doświadczenia znajomych którzy byli dodam, że Fuji to bardzo wstydliwa góra 😉 Widzeli ja zawsze z okien pociągu gdy gdzieś jechali, ale gdy przyjechali zobaczyć ją, skryła się całkowicie za chmurami 😉

  2. Ha!, tak czy owak – gratulacje 😉 Ja teraz „poluję” w innym konkursie na walizkę, tego w domu nigdy za wiele, szczególnie jak się rodzina powiększa, hihi. A tak z ciekawości, gdyby udało Ci się wygrać bilet to dokąd byś poleciał ;)? Pozdrawiam serdecznie no i życzę powodzenia w następnych zmaganiach 😉

  3. Swietny wpis 🙂 Naprawde bardzo polecam 🙂 Umiesz pisac, co najwazniejsze robisz to z pasja, masz do tego talent 🙂 Ech, mam nadzieje jednak, ze czytelnicy kiedys przejrzą na oczy i porzuca ten chłam na rzecz czegoś wartosciowego, a wtedy będę mogl się chwalic, ze czytalem Twojego bloga zanim był jeszcze najpopularniejszym w Polsce 🙂

  4. Dawno nie spotkalem nikogo, kto by mial tak wielki talent do pisania jak Ty 🙂 Pamietam, ze mialo to miejsce jeszcze chyba za czasow PRLu, a na nazwisko człowiek ten mial Kapuściński 🙂 hehe, nie przesadzam, naprawdę masz wielki talent, mam nadzieje, ze go nie zmarnujesz, bo chłam i media potrafia zniszczyc nawet najpiekniejszy klejnot 🙁

  5. Dzięki. Wam wszystkim 🙂
    Dorota, moje marzenie to Grenlandia. Ewentualnie Patagonia 🙂 Mam nadzieję, że Tobie też się udało z walizką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *