RYGA (2) – STARÓWKA, SECESJA I POWRÓT DO DOMU WE MGLE

RYGA (2) – STARÓWKA, SECESJA I POWRÓT DO DOMU WE MGLE

Starówka w Rydze ma tylko pół kilometra kwadratowego wielkości, ale za to wciśnięto tam przez lata tyle ciekawych budynków, że wystarczy na zajmujący spacer. Interesująca architektura rozlała się także poza starówkę. Ryga słynie bowiem z secesyjnych kamienic powstałych na przełomie XIX i XX wieku. Wszystko to razem sprawiło, że zabudowa miasta wpisana została na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO.

R 09

R 16

W mglisty, pierwszy dzień zwiedzania przede wszystkim zwróciliśmy uwagę na dom Bractwa Czarnogłowych. Jeden z najstarszych (jego powstanie sięga średniowiecza) w Rydze i z pewnością będący jednym z architektonicznych symboli miasta. Wejścia doń strzeże statua Rolanda, ustawiona tu znacznie później, bo pod koniec XIX wieku.

R 10

Nad starówką górują strzeliste wieże gotyckich kościołów

R 101

Co ciekawe, ich szczyty nie wieńczą krzyże, pomimo chrześcijańskiego charakteru świątyń, lecz… kurki. Łączyły one w sobie pogańskie i chrześcijańskie zafascynowanie kogutem, przypisującym mu rozmaite, niemalże magiczne cechy. Ponadto takie zwieńczenie pełniło prozaiczną rolę wiatrowskazu, istotną dla portowego miasta.

R 102

Pamiętaliśmy jeszcze oglądane wiosną, wspaniale zachowane mury miejskie Tallinna. W Rydze nie pozostało ich zbyt wiele, a ten odcinek, który możemy podziwiać dzisiaj, na mnie wielkiego wrażenia nie zrobił. Niejedno miasto jednak oddało by wiele za taki właśnie zabytek.

R 39

Wśród labiryntu wąskich uliczek odnajdujemy „Trzech Braci” – kolejną z architektonicznych ikon miasta.

R 37

Ta biała to najstarsza, zachowana kamienica stolicy Łotwy.

Kiedy stanąć u wylotu jednej z ulic starówki, otwiera się widok na Pomnik Wolności, odsłonięty osiemdziesiąt lat temu.

R 40

Trzy gwiazdy w dłoniach kobiety sna szczycie symbolizują trzy prowincje państwa, którego niepodległość uzyskaną po pierwszej wojnie światowej upamietniono w ten własnie sposób. Pierwsza niepodległość trwała krótko i zakończyła sie najazdem ZSRR. Pod panowaniem radzieckim zakazano wszelkich zgromadzeń pod pomnikiem.

Okres wpływów rosyjskich (od XVIII wieku, kiedy Łotwa dostała się pod panowanie cara) odzwierciedlają widoczne tu i ówdzie napisy cyrylicą jak ten na narożniku secesyjnej kamienicy.

R 34

I skoro już zaczęliśmy o secesji, to trzeba dodać, że nasz sapcer po mieście wiódł ku kilku najbardziej znanym.

R 36

Takim jest na przykład Dom Kariatydy i Atlanta uwiecznionych na rzeźbach stanowiących podpory portalu oraz wielkiej płaskorzeźbie z wizerunkiem pawia z rozpostartym spektakularnie ogonem.

R 35

To był jednak tylko przystanek w drodze do Kociego Domu, który może nie bije na głowę architektonicznym kunsztem innych secesyjnych kamienic, lecz jest uwielbiany przez mieszkańców i turystów za sprawą kotów prężących się na szczytach narożnych wieżyczek.

R 31

W południowej części miasta góruje nad okoliczą zabudową pewna znajoma sylwetka…

R 32

To uboższa wersja warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Tego typu budowle, znane przede wszystkim jako Siedem Sióstr Stalina, czyli siedem socrealistycznych „pałaców” w Moskwie, rozsiane były także po innych zakątkach, dokąd sięgały macki komunistycznego imperium. Bodaj najbardziej dystyngowanym z nich jest ów warszawski budynek, lecz i Ryga ma swój.

Wszystko jednak ma swój koniec, więc wkrótce dobiegło końca nasze zwiedzanie stolicy Łotwy. Tym samym mini busem wróciliśmy na lotnisko.

Lubię te wędrówki po portach lotniczych świata i dominujące rozmaite barwy w zależności od lokalizacji. U nas widzimy przede wszytskim LOT, w Niemczech charakterystyczne żółte ogony Lufthansy, a Łotwa i Ryga mają swój Air Baltic.

R 91

W podróży powrotnej po raz pierwszy mieliśmy korzystać z lotniska Warszawa Modlin. Po wylądowaniu na głównym lotnisku naszej stolicy, autobusem przemieściliśmy się do Modlina, skąd czekała nas dlasza podróż do Gdańska.

R 95

R 96

R 98

R 92

Szczęśćie jednak nie dopisało nam tego dnia. Już byliśmy nad Gdańskiem, już szykowaliśmy się do lądowania, kiedy okazało się że mgła nad lotniskiem uniemożliwia bezpieczne podejście. Krążylismy jeszcze czas jakiś w oczekiwaniu na poprawę pogody, aż w końcu zapadła decyzja o przekierowaniu samolotu do Bydgoszczy.

R 100

W padającej mżawce około północy wylądowaliśmy na Kujawach.

R 99

Była to przy okazji nasza pierwsza lotnicza podróż do Bydgoszczy.

R 93

Trzeba przyznać, że odpowiednie służby zadziałały sprawnie i pomimo późnej pory dość szybko podstawiono autobusy, którymi kontynuowaliśmy podróż do Trójmiasta. Kiedy o drugiej w nocy dotarliśmy na miejsce, budynek gdańskiego terminalu wciąż spowijała mgła.

R 94

Gdańsk, 01.05.2015; 16:55 LT

...

Read More Read More

15 thoughts on “RYGA (2) – STARÓWKA, SECESJA I POWRÓT DO DOMU WE MGLE

  1. Uprzejmie witam blogowicza. Jestem pod wrażeniem prowadzonego przez Ciebie bloga. Od początku zaskakuje profesjonalizmem, i przystępności wpisów. Czyta je się lekko, są rewelacyjne! Oprócz treści na pochwałe zasługuje również wygląd strony. Szczerze gratuluję bloga i powodzenia w dalszym prowadzeniu!

  2. Przepiękna starówka, przepiękna architektura! Szalenie mi się to wszystko podoba, szalenie. Słyszałam od znajomej, że Ryga jest piękna, ale jakoś nawet nie zerknęłam wtedy na zadne zdjęcia w internecie i tego nie sprawdziłam. A teraz mam okazję i bardzo Ci za to dziękuję 🙂 Poczułam się zainspirowana do jakiejś podróży, chożby jedynie na dwa, może trzy dni. Czas na odpoczynek i zwiedzanie 🙂

  3. Lubię te Twoje wpisy, są naprawdę swietne 🙂 Zastanawiam się czasem, czy ten Twoj niezaprzeczalnie wielki talent, jakim to talentem jest Twoje pisanie, jest jeszcze formą talentu, czy już daru 🙂 Naprawde piszesz swietnie, rzadko kiedy mam okazje czytac tak dobre teksty jak Twoje, serdecznie pozdrawiam w te chłodne, zimowe wieczory 😉

  4. Bardzo dziękuję Wam za te wszystkie miłe słowa. Doskonale motywują do dalszego pisania 🙂 Dziękuję za Wasze wizyty tutaj i lekturę.
    Ewa, jeżeli ten wpis zainspirował Cię do podróży na Łotwę, to informuję, że LOT ma w tej chwili przystępne ceny. Na Flipo.pl bez problemu kupisz bilet na trasie Warszawa – Ryga – Warszawa za 199 zł na praktycznie dowolny termin od pomiędzy sierpniem 2015 a lutym 2016.
    Pozdrawiam 🙂

  5. Nie miałem okazji dotąd zwiedzić Rygi, ale oglądając Twoje zdjęcia jestem pod jej ogromnym wrażeniem! Czy do tych gotyckich kościołów można było wejść / zwiedzić je? Patrząc na architekturę zewnętrzną, czuję, że wchodząc do środka byłbym pod takim wrażeniem, że nie chciałbym jej opuszczać. pozdrawiam

  6. Marco, dziękuję za odwiedziny tej strony. Tak, do kościołów można wejść, chociaż ja akurat złożyłem wizytę tylko w dwóch cerkwiach.

  7. Podróż widze zakończona przygodą z lotem powrotnym, ale bez takich akcentów nie ma podróżowania ;o)Dobrze, że do Katowic Was nie przekierowali ;o) A co do Rygi to jeszcze nie miałam okazji być w stolicy Łotwy bo jakoś nigdy nie myślałem o tym kierunku na zwiedzanie, ale zdjęcia pokazują, że też jednak warto zainteresować się tym co mamy dość blisko siebie;o)

  8. Hmmm… zaczynam się niepokoić. Zdarzyłam odwiedzić Gdańsk, nakarmić łabędzie przy molo w Sopocie, wrócić do domu i niemal zapomnieć o tej wycieczce, a nowej notki nadal nie ma 😉
    Mam nadzieję, że u Was wszytko w porządku i niedługo nas zasypiesz nowymi opowieściami 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  9. Carmen, rzeczywiście od dawna nic nie pisałem, głównie dlatego, że przemierzamy Kalifornię, o czym będzie oczywiście na blogu, lecz chyba dopiero po naszym powrocie – mam nadzieję, że pierwsza notka pojawi się w przyszły weekend (wracamy w czwartek). Niestety, żeby wyjechać, trzeba było pozamykać wiele ważnych spraw, nierzadko kosztem zarwanych nocy, a ostatnie kilka dni to już było istne szaleństwo. Udało się i mam nadzieję, że wystarczy Tobie i innym cierpliwości, aby poczekać.Trochę fajnych rzeczy widzieliśmy i niemało wciąż przed nami, więc będzie o czym pisać 🙂
    Fajnie, ze byłaś w Gdańsku i w Sopocie. Te miasta pięknieją z każdym rokiem, a urzekają niezmiennie od lat. No i ten Bałtyk… Bez niego nie było by magii Trójmiasta.
    Pozdrawiam 🙂

  10. Masz wielki talent do pisania, naprawdę 🙂 Rzadko kiedy spotyka się osobe, az tak utalentowaną pod względem pisania i redagowania tekstow 🙂 Myslisz może o tym, by wiazac z pisaniem szeroko pojetym oczywiscie, swoja przyszlosc. Chcialbym Ciebie więcej poczytac, jest może jeszcze jakieś inne miejsce gdzie pisujesz, czy niestety robisz to tylko tutaj? :p Proszę o odpowiedz 🙂

  11. Jasne, że poczekam 😉
    A Kalifornia to jedno z moich ostatnich marzeń o miejscach do zobaczenia. Wszytko przez zespół 30 Seconds to Mars (z okazji ich koncertu nawiedziłam Trójmiasto :)) i ich filmików ze spacerów po wzgórzach City of Angels 😉 Po raz pierwszy jestem faktycznie ciekawa Stanów, więc z przyjemnością czekam na Waszą relację 🙂

  12. Witam byłem kiedyś w Rydze i muszę powiedzieć, że jest to bardzo piękne miasto. Nie wiem tak szczerze mówiąc, czy nie jest to piękniejsze miasto od samej Warszawy. Mam nadzieję się tam wybrać ponownie może, na wakacjach lub w czasie ferii pozdrawiam.

  13. Hej 🙂 Chcialbym Ci powiedziec, ze moim osobistym zdaniem jestes jednym z najlepszych polskich blogerow :)Czytalem w zyciu już naprawdę wiele blogow, no i bardzo rzadko zdarza się, ze jakiś potrafi mnie tak do siebie przyciagnac, jak to robi Twoj 😉 Na pewno jest to zasluga niesamowicie wielkiego talentu do pisania jaki niezaprzeczalnie posiadasz, a jaki to talent jest niezwykla rzadkoscia :p

  14. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Ja niestety w Rydze nie byłem, ale nawet bym się tam nie chciał wybrać. W sumie jeśli myślę, o wyjeździe gdzieś to Ryga jest jednym z ostatnich państw, o których bym pomyślał. Jednak może jak odwiedzę wszystkie miejsca, które mam w planach to Ryga też się znajdzie u mnie, na liście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *