DESIGNERSKI NUMER C00424

DESIGNERSKI NUMER C00424

Ależ się porobiło! Organizatorzy konkursu „Blog Roku 2012” tym razem postanowili zrezygnować z kategorii podrózniczej i wrzucić wszystko (no, prawie wszystko) do jednego worka. „Do tej kategorii zapraszamy wszystkich, którzy świetnie się czują w szeroko rozumianych tematach life-stylowych (od mody po design)” napisali na stronie internetowej tego wydarzenia.

Ktoś wymyślił, że jak na tęczy pomiedzy czerwienią i fioletem jest miejsce dla żólci i zieleni, tak gdzieś pomiędzy modą, a designem znajdują się podróże. Myślę, że tak mniej więcej w połowie.

Mój Boże! Przyjdzie mi więc rywalizować zarówno z blogami o lakierach do paznokci, o biustonoszach i fryzurach, jak i z tymi o najnowszych trendach w liniach karoserii luksusowych samochodów, awangardowej architekturze czy o designerskich naczyniach kuchennych. Jeszcze dobrze nie wyjdę na ring, a już mnie zadepczą!

Już miałem się poddać i odpuścić sobie ten rok, albo przyłączyć się do krucjaty innych podróżników, kiedy przypomniałem sobie czerwcowy, kajakowy maraton. Ciężko było, koło Brzeźna kipiel, na dodatek zimno tak, że jeszcze chwila, a pojawiłaby się kra, więc co tu gadać – zadanie by nie przypłynąć gdzieś na szarym końcu po zamknięciu mety wydawało się niewykonalne. A jednak nie dość, że udało się zostawic kogoś za rufą, to jeszcze potem okazało się, że całkiem sporą grupę zmógł żywioł i nie pokonali trasy w ogóle. Nie! Searover się nie poddaje! Napisałem o Karlu Lagerfeldzie? Napisałem, bo sytuacja wymagała. A jak zamiesciłem notkę o pokazie mody w Paryżu to nawet portal „Travel Avenue” to opublikował. Co prawda był to jedyny pozytywny rezultat, ponieważ stali czytelnicy „Mojej Szuflady” zaczęli jednocześnie dopatrywać się dręczących mnie przypadłości natury psychicznej, co na wykresie czytelnictwa objawiło się linią o kierunku quasi wertylkalnym, to jednak mogę teraz z czystym sumieniem umieścić w swoim portfolio, ze ten blog oprócz notatek z podróży, o modzie traktował także, a jak dobrze poszperać to i coś designerskiego by się znalazło, bo to rzecz wielce względna. Ba! To co w kategorii podróżniczej stanowiło niepotrzebny balast, czyli te wszystkie recenzje filmów, opisy koncertów albo imprez, teraz paradoksalnie mogą mi pomóc.

No to przyłbica na oczy i do boju! Grubo ponad pięćset blogów na polu to nie jest co prawda Bitwa pod Grunwaldem, ale mimo wszystko tłok i wyzwanie niemałe.

Organizatorzy przydzielili mi designerski numer C00424 (żeby nie było problemu, czy te kółeczka to cyfry czy litery, więc słownie: C zero zero cztery dwa cztery). Jeżeli drogi czytelniku możesz poświęcić 1,23 zł na cel charytatywny, proszę, spożytkuj tę kwotę wysyłając (najlepiej teraz, zanim się rozmyślisz) sms o treści C00424 (bez spacji) na numer 7122. Wspomożesz tą kwotą integracyjno-rehabilitacyjne obozy dla dzieci niepełnosprawnych oraz dla dzieci z ubogich rodzin, a „Moja Szuflada” zyska kolejny głos w plebiscycie. Z jednego telefonu można na dany blog zagłosować tylko raz, ale jeśli masz czytelniku dwie komórki, gorąco Cię zachęcam do wykorzystania obydwu, albo do polecenia „Szuflady” swoim znajomym. Bez Waszego wsparcia utknę i nic nie wskóram.

Z góry dziękuję za każdy sms.

Sopot, 24.01.2013; 20:45 LT

...

Read More Read More

8 thoughts on “DESIGNERSKI NUMER C00424

  1. Łaaaa, ależ miło mi było zobaczyć Cię na dzisiaj na drugim miejscu (wnioskuję, że skoro blog ‚wisi’ jako drugi to jest na drugiej pozycji).
    Z góry muszę przyznać, że nie do końca wierzyłam w powodzenie, głównie właśnie ze względu na blogi modowe, które wydają się być tak bardzo popularne.
    Być może częścią sukcesu jest ta notka powyżej, że nie wolno się poddawać. Jest naprawdę inspirująca.

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki,
    Joanna

  2. Dla mnie to też mały szok, chociaż tak jak rok i dwa lata temu powtarzam: to jest tylko plebiscyt i dla mnie miarodajna będzie dopiero ocena jurorów. Póki co trwa w zasadzie coś w rodzaju kampanii wyborczej – zabieganie o głosy czytelników rodziny, przyjaciół, znajomych, ich znajomych, znajomych tamtych znajomych i.t.d. Bardziej jest to wybór najlepiej zorganizowanej operacji logistycznej niż najlepszego bloga, ale cóż, póki co nikt innej formuły nie wymyślił. Tym niemniej nie ukrywam, że moja próżność została mile połechtana 🙂 Może teraz będzie o tyle łatwiej, że blog z pierwszej strony ma szansę na dodatkowe głosy osób, które trafią tu po raz pierwszy. Przede wszystkim jednak niezmiernie mi miło, że druga pozycja „Mojej Szuflady” ucieszyła Ciebie. Wnioskuję, że kibicujesz temu blogowi, za co serdecznie dziękuję 🙂

  3. 😉 Oczywiście, że kibicuję. Świetnie piszesz. Wyśmienicie się czyta.

  4. Weszłam tutaj ze zwykłej ludzkiej ciekawości, żeby zobaczyć jakie treści przedstawia blog, który tak dobrze stoi w rankingu. Warto było. Zasłużyłeś na nagrodę za lata ciężkiej pracy jaką zapewne jest tworzenie bloga. Pozostał ostatnie 20 minut głosowania w konkursie BLOG ROKU 2012, mój głos zapewne niczego już nie zmieni, ale oddam go na „MOJA SZUFLADA”.
    Pozdrawiam.
    Dorota z gorskiewedrowki.blogspot.com/

  5. Dziękuję Dorota. Będzie mi miło jeśli zechcesz tu zaglądać częściej. Widziałem Twój blog. Piękne zdjęcia. Szkoda, że nie zakwalifikował się dalej. Myślę, że z większością blogów tak już jest – pozostają nieodkryte, ale może dzięki temu surfowanie po sieci jest takie ciekawe. Zawsze można natrafić na ukryty skarb. Z wielką przyjemnością oglądałem Twoje zdjęcia z przejścia przez Pasmo Radziejowej od Szczawnicy po Rytro. Tam, na Niemcowej i w okolicach spędzałem przez wiele lat swoje najpiękniejsze wakacje.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *