ZMARŁA MŁODA LEKARKA

ZMARŁA MŁODA LEKARKA


Była jedną z tych osób, które tworzyły legendę Programu III Polskiego Radia. Każdego niedzielnego poranka włączałem radio by słuchac „Sześćdziesiąt minut na godzinę”. Jednym ze stałych punktów tego programu były skecze Ewy Szumańskiej p.t. „Z pamiętnika młodej lekarki”. Nagrywałem je na swoim pierwszym kaseciaku. Szkoda, że te kasety marki „Stilon Gorzów” nie zachowały się. Chociaż z drugiej strony, jeszcze parę lat i pewnie nie byłoby ich już na czym odtwarzać.

Byłem w liceum gdy pojawiły się pierwsze odcinki, a  jeszcze długo potem, w dojrzałym mocno wieku słuchałem kolejnych. Swoją drogą ciekawe ile ich powstało przez te wszystkie lata? Dziś już oboje z niezapomnianym Janem Kaczmarkiem rozśmieszają do łez publiczność po tamtej stronie, a nam zostały nagrania.

MŁODA LEKARKA – audio

Podobnie jak i nagrania “Rycerzy”, w której Ewa Szumańska wcielała się w role najpierw Oleńki, a potem Basieńki.  Może kiedyś ktoś wyda na płytach pełny zbiór tych opowieści inspirowanych Trylogią, przy których blednie nawet Monthy Pyton?

RYCERZE – audio

Świat znów stał się smutniejszy. Tak jak Majster Bieda Wolnej Grupy Bukowina z czasów Wojciecha Bellona (dziś w Studiu im. Agnieszki Osieckiej koncert na czterdziestolecie dzialalności tej grupy)  „wiaterm niesiony odpłynął w przeszłość”, tak odpłynęła w przeszłość Młoda Lekarka. Ogromny żal.

Ewa Szumanska zmarła 17 maja 2011 roku w wieku 90 lat.

Sopot, 18.05.2011; 07:30 LT

...

Read More Read More

2 thoughts on “ZMARŁA MŁODA LEKARKA

  1. Oj słuchało się słuchało 60 minut na godzinę .. żal .. można tylko pomyśleć .. wieczne odpoczywanie …
    A tak wspominkowo to byli jeszcze Matysiakowie.. Studio Gamma…Właśnie leci kabarecik .. itd., gościli w naszych domach w czasach naszego dzieciństwa i młodości..
    eech wspominki..to tak z racji „odwołania” w dniu dzisiejszym zapowiadanego na 18.00 końca świata ..
    Dzięki .. bardzo lubię zaglądać do mojej ulubionej blogowej szuflady … 🙂
    Pozdrawiam Jo..:)

  2. Tak, „Kabarecik” z Pokorą, Kobuszewskim a potem jeszcze Gajosem jako niezapomnianym Tureckim… Czekało się na każdy weekend. W ogóle całe „Studio 2” to była zupelnie inna jakość w czasach kiedy program telewizyjny zaczynał się po południu, a kończył okolo dwudziestej trzeciej…
    Ja „Matysiaków” i „W Jezioranach” nie słuchałem, chociaż zdarza mi się to czasem teraz w samochodzie gdy jadę gdzies podczas weekendu. Pamiętam jednak jak moja mama i ciocie komentowały podczas spotkań koleje losu rodzin radiowych nowel, tak jak dziś komentuje się na przykład „M jak miłość”.
    Witaj w przedłużonym świecie Jootro 🙂 Zapomniałem pożegnać się na blogu przed 18:00 w sobotę i czułbym się niekomfortowo podczas trzęsienia ziemi, ze tak jakoś nijak skończyłem tę kilkuletnią pisaninę.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *