PRZERWA NA AZORY

PRZERWA NA AZORY

Dużo się dzieje. Jeszcze nie zdążyłem dokonczyć opisu wrażeń z Mediolanu, a już byłem znów w drodze. Tym razem na tygodniowy urlop z Aniołem na Azorach. Last minutes mają swoje zalety. Za koszt wycieczki do Egiptu, Maroka czy na Kanary trafiliśmy przelot z siedmioma noclegami na ten położony hen na oceanie archipelag. W czwartek i piątek dopięliśmy formalności, a we wtorek po pracy wsiadaliśmy do pociągu, by następnego dnia rano kontynuować podróż samolotem.

Azory to miejsce niezwykłe. Może nie ma tam tyle słońca, co w tropikach, może nie ma złocistych plaż, ale są przepiękne krajobrazy, soczysta zieleń, miliony kwiatów dookoła, plantacje ananasów, jedyne w Europie plantacje herbaty, niezwykłej urody miasteczka, w których zatrzymał się czas i wulkany, dzięki którym te wyspy wyłoniły się z morza. O aktywności wulkanicznej świadczą caldeiras – gorące źródła pełne gotującej się wody, bulgocące i ziejące siarkowodorem. W takich źródłach nie niepokojeni przez nikogo, oprócz kilku osób spacerujących w oddali oraz trzech zdziczałych kotów próbowaliśmy gotować jajka, urządzając sobie o zachodzie słońca piknik złożony z kiku rodzajów miejscowego sera, wina, owoców… Jajka dojadły koty.




O tym wszystkim jednak chyba dopiero po powrocie, czyli w połowie przyszłego tygodnia. Nazbierało się pisania, a jeszcze i w pracy szykują się zmiany. Mam nadzieję, że jednak znajdę czas, by ogarnąć to wsyzstko.

Capelas, 26.06.2010; 13:20 LT

...

Read More Read More

3 thoughts on “PRZERWA NA AZORY

  1. Dzieki 🙂 Wypoczynek byl udany. Gdyby jeszcze tylko miec czas na opisanie wszystkiego. Ale mysle, ze po trochu nadrobie zaleglosci.

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *