TAJEMNICA BROKEBACK MOUNTAIN

TAJEMNICA BROKEBACK MOUNTAIN

Spać mi sie rano chciało okrutnie. Postanowiłem, ze kupię butelkę piwa by uczcić koniec karnawału, przy nim obejrzę coś w telewizji i wcześnie udam sie do krainy Morfeusza. Od słów do czynów droga jednak daleka więc zamiast w łóżku wylądowałem w kinie. Lada dzień szykuje mi się wyjazd na statek, więc wolałem zawczasu obejrzeć „Tajemnicę Brokeback Mountain”.

Myślę, że trzeba dużo odwagi by nakręcić taki film. A jeszcze większej aby w nim zagrać. Sceny erotyczne, chociaż jedynie lekko zarysowane, ale jednak się pojawiały. Mnie zaś widok całujących się namiętnie facetów napawa odrazą. Nie ma tu nic do rzeczy ideologia. Nie lubie i już, chociaż uznaję prawo człowieka do takiej, a nie innej miłości. Swoją drogą, nie wiem czy to wpływ odmiennej płci, czy wartość obiektywna, ale o ile widok całujących się z języczkiem mężczyzn nie jest dla mnie przyjemny, to w wykonaniu kobiet wydaje się do zaakceptowania. Pojawił się kiedys taki plakat p.t. „Kiss”, który mógłbym nawet powisić w domu na ścianie.

Panów z filmu w miłosnym uścisku na pewno bym nie eksponował.

Erotyka w tym filmie jest jednak jedynie tłem. Ja przez cały czas zastanawiałem się nad różnicą między przysłowiową już męską przyjaźnią, a uczuciem łączącym bohaterów. Zwracałem też uwagę na dramat tych mężczyzn, którzy związali się z pieknymi kobietami, mieli udane dzieci, lecz nie zaznali szczęścia w swoich związkach. Całe swoje życie poświęcili budowaniu pozorów normalności. Wyrzekli się swojego szczęscia, łapiac od czasu do czasu jego okruchy na pustkowiach Brokeback Mountain. Szczęscie to było nieosiągalne z powodu nietolerancji społeczeństwa, które gotowe było dokonać na „niegodziwcach” samosądu.

Zawsze wydawało mi się, że miłość jest nastepnym szczeblem po przyjaźni. Teoretycznie więc najpierw powinna pojawić się silna więź łącząca dwóch przyjaciół, która nastepnie powinna rozwinąć sie w miłość. Tego w filmie jednak nie było. Dwójka głównych bohaterów w sidła miłości wpadła niemal wprost ze stanu całkowicie neutralnego emocjonalnie. Może więc miłość i przyjaźń nie sa aż tak bardzo ze sobą spokrewnione? Mówi się przecież, że nie może być przyjaźni miedzy mężczyzną a kobietą. Jest tam albo miłość, albo przyjaźń deklarowana, przy której jedna ze stron trwa w nadziei, że kiedys sytuacja odmieni się zgodnie z jej marzeniami. Tak jak namietność wybucha niespodziewanie między mężczyną a kobietą, tak nagle i trwale splotła losy dwóch kowbojów. Nie widać było na filmie widać przejawów męskiej solidarności, ratowania w opresji, pomocy w pracy, za to wiele gwałtownych i skrajnych reakcji od czułości po agresję i rekoczyny.

Swój dramat przeżywały też i żony, kiedy uswiadomiły sobie, ze są zdradzane. Zdrada pozostaje zdradą, bez względu na obiekt pożądania.

Na mnie bardzo duże wrażenie wywarła też zapuszczona i zrujnowana farma rodziców jednego z bohaterów. Wzmianki o niej przewijały się przez cały film. Po jego śmierci okazuje się, że rodzice o wszystkim wiedzieli lub się domyślali. Rancho miało byc azylem dla kochjącej się pary. Mieli je urządzić po swojemu i wieść szczęsliwe życie, którego okruchy wyszarpywali z coraz większym trudem na stokach Brokeback Mountain. Dbałość o zachowanie pozorów na wspólne zamieszkanie nie pozwoliła. Pozbawiona gospodarzy i popadająca w ruinę farma stała się zarazem metaforą życia owych mężczyzn, które od poczatku prowadziło ich w slepą uliczkę.

„Tajemnica Bokeback Mountain” jest bardzo dobrym filmem, chociaż dyskutowałbym, czy rzeczywiście az tak wybitnym jak sugerują to reklamy. Na pewno przełamuje pewne tabu. Tyle tylko, że aż strach pomyśleć co będzie gdy za kilka miesięcy wysypią się tanie podróbki klasy C, pozbawione smaku i wrażliwości dzisiaj oglądanego filmu.

A kiedy pisałem sobie powyższy tekst, niepostrzeżenie skończył sie karnawał. Za czterdzieści dni Wielkanoc!

Gdynia, 01.03.2006; 00:30 LT

 

...

Read More Read More

42 thoughts on “TAJEMNICA BROKEBACK MOUNTAIN

  1. Idąc na taki film, trzeba pominąć fakt, że się jest hetero. Bo nie trzeba identyfikować się z bohaterem, by go zrozumieć.

    Patrzę na związki w ramach jednej płci przez ich emocje – jakby technikę spotkań cielesnych pomijam.

    Przy okazji tematu zawsze mnie dziwi, dlaczego paradygmat homofobii dotyczy tylko mężczyzn.
    Kobieta albo czuje się hetero, albo kocha panie – ale nie umiera ze strachu, że może lesbianizm płynie w arteriach jej potrzeb.

  2. Idąc na taki film, trzeba pominąć fakt, że się jest hetero. Bo nie trzeba identyfikować się z bohaterem, by go zrozumieć.

    Patrzę na związki w ramach jednej płci przez ich emocje – jakby technikę spotkań cielesnych pomijam.

    Przy okazji tematu zawsze mnie dziwi, dlaczego paradygmat homofobii dotyczy tylko mężczyzn.
    Kobieta albo czuje się hetero, albo kocha panie – ale nie umiera ze strachu, że może lesbianizm płynie w arteriach jej potrzeb.

  3. Idąc na taki film, trzeba pominąć fakt, że się jest hetero. Bo nie trzeba identyfikować się z bohaterem, by go zrozumieć.

    Patrzę na związki w ramach jednej płci przez ich emocje – jakby technikę spotkań cielesnych pomijam.

    Przy okazji tematu zawsze mnie dziwi, dlaczego paradygmat homofobii dotyczy tylko mężczyzn.
    Kobieta albo czuje się hetero, albo kocha panie – ale nie umiera ze strachu, że może lesbianizm płynie w arteriach jej potrzeb.

  4. Idąc na taki film, trzeba pominąć fakt, że się jest hetero. Bo nie trzeba identyfikować się z bohaterem, by go zrozumieć.

    Patrzę na związki w ramach jednej płci przez ich emocje – jakby technikę spotkań cielesnych pomijam.

    Przy okazji tematu zawsze mnie dziwi, dlaczego paradygmat homofobii dotyczy tylko mężczyzn.
    Kobieta albo czuje się hetero, albo kocha panie – ale nie umiera ze strachu, że może lesbianizm płynie w arteriach jej potrzeb.

  5. Idąc na taki film, trzeba pominąć fakt, że się jest hetero. Bo nie trzeba identyfikować się z bohaterem, by go zrozumieć.

    Patrzę na związki w ramach jednej płci przez ich emocje – jakby technikę spotkań cielesnych pomijam.

    Przy okazji tematu zawsze mnie dziwi, dlaczego paradygmat homofobii dotyczy tylko mężczyzn.
    Kobieta albo czuje się hetero, albo kocha panie – ale nie umiera ze strachu, że może lesbianizm płynie w arteriach jej potrzeb.

  6. Idąc na taki film, trzeba pominąć fakt, że się jest hetero. Bo nie trzeba identyfikować się z bohaterem, by go zrozumieć.

    Patrzę na związki w ramach jednej płci przez ich emocje – jakby technikę spotkań cielesnych pomijam.

    Przy okazji tematu zawsze mnie dziwi, dlaczego paradygmat homofobii dotyczy tylko mężczyzn.
    Kobieta albo czuje się hetero, albo kocha panie – ale nie umiera ze strachu, że może lesbianizm płynie w arteriach jej potrzeb.

  7. Zrobilem dzis w pracy mala sonde na temat owych zwiazkow homo w zaleznosci od plci. Proba nie byla ani liczna ani reprezenattywna, ale jakies 90% przyznalo, ze w damskie zwiazki sa znacznie bardziej akceptowalne niz meskie. meskie ktos skomentowal komputerowym okresleniem: „fatal error”.

  8. Zrobilem dzis w pracy mala sonde na temat owych zwiazkow homo w zaleznosci od plci. Proba nie byla ani liczna ani reprezenattywna, ale jakies 90% przyznalo, ze w damskie zwiazki sa znacznie bardziej akceptowalne niz meskie. meskie ktos skomentowal komputerowym okresleniem: „fatal error”.

  9. Zrobilem dzis w pracy mala sonde na temat owych zwiazkow homo w zaleznosci od plci. Proba nie byla ani liczna ani reprezenattywna, ale jakies 90% przyznalo, ze w damskie zwiazki sa znacznie bardziej akceptowalne niz meskie. meskie ktos skomentowal komputerowym okresleniem: „fatal error”.

  10. Zrobilem dzis w pracy mala sonde na temat owych zwiazkow homo w zaleznosci od plci. Proba nie byla ani liczna ani reprezenattywna, ale jakies 90% przyznalo, ze w damskie zwiazki sa znacznie bardziej akceptowalne niz meskie. meskie ktos skomentowal komputerowym okresleniem: „fatal error”.

  11. Zrobilem dzis w pracy mala sonde na temat owych zwiazkow homo w zaleznosci od plci. Proba nie byla ani liczna ani reprezenattywna, ale jakies 90% przyznalo, ze w damskie zwiazki sa znacznie bardziej akceptowalne niz meskie. meskie ktos skomentowal komputerowym okresleniem: „fatal error”.

  12. Zrobilem dzis w pracy mala sonde na temat owych zwiazkow homo w zaleznosci od plci. Proba nie byla ani liczna ani reprezenattywna, ale jakies 90% przyznalo, ze w damskie zwiazki sa znacznie bardziej akceptowalne niz meskie. meskie ktos skomentowal komputerowym okresleniem: „fatal error”.

  13. a mi czegoś tam brakowało… chyba pozwolę sobie na powtórkę z tego filmu, aby zrozumieć czego mu brakuje i usunąć retusz – może zabrakło gwałtownych emocji pod skórą, emocji aż rozsadzajacych ciało – pulsu…i impulsu 😉

  14. a mi czegoś tam brakowało… chyba pozwolę sobie na powtórkę z tego filmu, aby zrozumieć czego mu brakuje i usunąć retusz – może zabrakło gwałtownych emocji pod skórą, emocji aż rozsadzajacych ciało – pulsu…i impulsu 😉

  15. a mi czegoś tam brakowało… chyba pozwolę sobie na powtórkę z tego filmu, aby zrozumieć czego mu brakuje i usunąć retusz – może zabrakło gwałtownych emocji pod skórą, emocji aż rozsadzajacych ciało – pulsu…i impulsu 😉

  16. a mi czegoś tam brakowało… chyba pozwolę sobie na powtórkę z tego filmu, aby zrozumieć czego mu brakuje i usunąć retusz – może zabrakło gwałtownych emocji pod skórą, emocji aż rozsadzajacych ciało – pulsu…i impulsu 😉

  17. a mi czegoś tam brakowało… chyba pozwolę sobie na powtórkę z tego filmu, aby zrozumieć czego mu brakuje i usunąć retusz – może zabrakło gwałtownych emocji pod skórą, emocji aż rozsadzajacych ciało – pulsu…i impulsu 😉

  18. a mi czegoś tam brakowało… chyba pozwolę sobie na powtórkę z tego filmu, aby zrozumieć czego mu brakuje i usunąć retusz – może zabrakło gwałtownych emocji pod skórą, emocji aż rozsadzajacych ciało – pulsu…i impulsu 😉

  19. Emocje sie pojawialy, ale równie szybko gasły jak i wybuchały. Byc może rzeczywiście były trzymane na smyczy.

  20. Emocje sie pojawialy, ale równie szybko gasły jak i wybuchały. Byc może rzeczywiście były trzymane na smyczy.

  21. Emocje sie pojawialy, ale równie szybko gasły jak i wybuchały. Byc może rzeczywiście były trzymane na smyczy.

  22. Emocje sie pojawialy, ale równie szybko gasły jak i wybuchały. Byc może rzeczywiście były trzymane na smyczy.

  23. Emocje sie pojawialy, ale równie szybko gasły jak i wybuchały. Byc może rzeczywiście były trzymane na smyczy.

  24. Emocje sie pojawialy, ale równie szybko gasły jak i wybuchały. Byc może rzeczywiście były trzymane na smyczy.

  25. A jakie proporcje płci tej sondy? Czuję,że większość to mężczyźni:-)

    Pomijając to – jakie kryterium dobierają? Technikę miłości, sexu – bo jeśli prawo obu opcji do miłości w sensie uczucia – wynik powinien być diametralnie inny.

    Ale nikt w takich razach nie zastanawia się, że inni też mają prawo kochać.
    Jestem hetero i ta opcja mi jedynie smakuje – ale potrafię patrzeć na inne wybory przez pryzamt praw, które i mi się należą:-)

  26. A jakie proporcje płci tej sondy? Czuję,że większość to mężczyźni:-)

    Pomijając to – jakie kryterium dobierają? Technikę miłości, sexu – bo jeśli prawo obu opcji do miłości w sensie uczucia – wynik powinien być diametralnie inny.

    Ale nikt w takich razach nie zastanawia się, że inni też mają prawo kochać.
    Jestem hetero i ta opcja mi jedynie smakuje – ale potrafię patrzeć na inne wybory przez pryzamt praw, które i mi się należą:-)

  27. A jakie proporcje płci tej sondy? Czuję,że większość to mężczyźni:-)

    Pomijając to – jakie kryterium dobierają? Technikę miłości, sexu – bo jeśli prawo obu opcji do miłości w sensie uczucia – wynik powinien być diametralnie inny.

    Ale nikt w takich razach nie zastanawia się, że inni też mają prawo kochać.
    Jestem hetero i ta opcja mi jedynie smakuje – ale potrafię patrzeć na inne wybory przez pryzamt praw, które i mi się należą:-)

  28. A jakie proporcje płci tej sondy? Czuję,że większość to mężczyźni:-)

    Pomijając to – jakie kryterium dobierają? Technikę miłości, sexu – bo jeśli prawo obu opcji do miłości w sensie uczucia – wynik powinien być diametralnie inny.

    Ale nikt w takich razach nie zastanawia się, że inni też mają prawo kochać.
    Jestem hetero i ta opcja mi jedynie smakuje – ale potrafię patrzeć na inne wybory przez pryzamt praw, które i mi się należą:-)

  29. A jakie proporcje płci tej sondy? Czuję,że większość to mężczyźni:-)

    Pomijając to – jakie kryterium dobierają? Technikę miłości, sexu – bo jeśli prawo obu opcji do miłości w sensie uczucia – wynik powinien być diametralnie inny.

    Ale nikt w takich razach nie zastanawia się, że inni też mają prawo kochać.
    Jestem hetero i ta opcja mi jedynie smakuje – ale potrafię patrzeć na inne wybory przez pryzamt praw, które i mi się należą:-)

  30. A jakie proporcje płci tej sondy? Czuję,że większość to mężczyźni:-)

    Pomijając to – jakie kryterium dobierają? Technikę miłości, sexu – bo jeśli prawo obu opcji do miłości w sensie uczucia – wynik powinien być diametralnie inny.

    Ale nikt w takich razach nie zastanawia się, że inni też mają prawo kochać.
    Jestem hetero i ta opcja mi jedynie smakuje – ale potrafię patrzeć na inne wybory przez pryzamt praw, które i mi się należą:-)

  31. No coz, byla to typowo meska sonda. Stad jej mala reprezentatywnowsc dla spoleczenstwa 🙂 A o kryteriach mowy nie bylo.

  32. No coz, byla to typowo meska sonda. Stad jej mala reprezentatywnowsc dla spoleczenstwa 🙂 A o kryteriach mowy nie bylo.

  33. No coz, byla to typowo meska sonda. Stad jej mala reprezentatywnowsc dla spoleczenstwa 🙂 A o kryteriach mowy nie bylo.

  34. No coz, byla to typowo meska sonda. Stad jej mala reprezentatywnowsc dla spoleczenstwa 🙂 A o kryteriach mowy nie bylo.

  35. No coz, byla to typowo meska sonda. Stad jej mala reprezentatywnowsc dla spoleczenstwa 🙂 A o kryteriach mowy nie bylo.

  36. No coz, byla to typowo meska sonda. Stad jej mala reprezentatywnowsc dla spoleczenstwa 🙂 A o kryteriach mowy nie bylo.

  37. rozmawiałam z koleżanką na temat tego filmu i wg niej również jest on nieco bardziej przesadzony to znaczy biorąc pod uwagę ten film jako historię zakazanej miłości bez względu na orientację. wg niej ten film gorzej obrazuje miłośc zakazaną czy miłość z „utrudnieniami”, niż np. „zakochany bez pamięci” (z kate winslet i jimem carreyem). z jednej strony się zgadzam bo miłość z zakazami jest obecnie w znacznie mniejszym stopniu „możliwa”. ale uważam że jak na opis miłości heteroseksualnej jest to opowiedziane bardzo fajnie. jest świetna narracja, w sumie niby powolna ale jednak pełna emocji. piękne krajobrazy i zdjęcia niesamowicie oddające przestrzeń wolności w której bohaterowie czują się dobrze. inna rzecz zupełnie to, że mężczyznom trudniej chyba ogląda się filmy o gejach bo nieraz już samo oglądanie takiego czegoś jest uznawane prawie jak deklaracja. lesbianizm jest w sumie w ogóle „cichszy” też jako ruch społeczny. w pewnym sensie jest też bardziej akceptowany niż gejostwo. całujące się ładne i powabne kobiety łatwiej jest w pewnym sensie zaakceptować niż całujących się mężczyzn. ale to już zupełnie inna historia. w każdym razie moim zdaniem jest to dobre kino. może nie dla wszystkich i może bardziej holywoodzkie niż w filmach wong kar-waia ale dobre.

  38. rozmawiałam z koleżanką na temat tego filmu i wg niej również jest on nieco bardziej przesadzony to znaczy biorąc pod uwagę ten film jako historię zakazanej miłości bez względu na orientację. wg niej ten film gorzej obrazuje miłośc zakazaną czy miłość z „utrudnieniami”, niż np. „zakochany bez pamięci” (z kate winslet i jimem carreyem). z jednej strony się zgadzam bo miłość z zakazami jest obecnie w znacznie mniejszym stopniu „możliwa”. ale uważam że jak na opis miłości heteroseksualnej jest to opowiedziane bardzo fajnie. jest świetna narracja, w sumie niby powolna ale jednak pełna emocji. piękne krajobrazy i zdjęcia niesamowicie oddające przestrzeń wolności w której bohaterowie czują się dobrze. inna rzecz zupełnie to, że mężczyznom trudniej chyba ogląda się filmy o gejach bo nieraz już samo oglądanie takiego czegoś jest uznawane prawie jak deklaracja. lesbianizm jest w sumie w ogóle „cichszy” też jako ruch społeczny. w pewnym sensie jest też bardziej akceptowany niż gejostwo. całujące się ładne i powabne kobiety łatwiej jest w pewnym sensie zaakceptować niż całujących się mężczyzn. ale to już zupełnie inna historia. w każdym razie moim zdaniem jest to dobre kino. może nie dla wszystkich i może bardziej holywoodzkie niż w filmach wong kar-waia ale dobre.

  39. rozmawiałam z koleżanką na temat tego filmu i wg niej również jest on nieco bardziej przesadzony to znaczy biorąc pod uwagę ten film jako historię zakazanej miłości bez względu na orientację. wg niej ten film gorzej obrazuje miłośc zakazaną czy miłość z „utrudnieniami”, niż np. „zakochany bez pamięci” (z kate winslet i jimem carreyem). z jednej strony się zgadzam bo miłość z zakazami jest obecnie w znacznie mniejszym stopniu „możliwa”. ale uważam że jak na opis miłości heteroseksualnej jest to opowiedziane bardzo fajnie. jest świetna narracja, w sumie niby powolna ale jednak pełna emocji. piękne krajobrazy i zdjęcia niesamowicie oddające przestrzeń wolności w której bohaterowie czują się dobrze. inna rzecz zupełnie to, że mężczyznom trudniej chyba ogląda się filmy o gejach bo nieraz już samo oglądanie takiego czegoś jest uznawane prawie jak deklaracja. lesbianizm jest w sumie w ogóle „cichszy” też jako ruch społeczny. w pewnym sensie jest też bardziej akceptowany niż gejostwo. całujące się ładne i powabne kobiety łatwiej jest w pewnym sensie zaakceptować niż całujących się mężczyzn. ale to już zupełnie inna historia. w każdym razie moim zdaniem jest to dobre kino. może nie dla wszystkich i może bardziej holywoodzkie niż w filmach wong kar-waia ale dobre.

  40. rozmawiałam z koleżanką na temat tego filmu i wg niej również jest on nieco bardziej przesadzony to znaczy biorąc pod uwagę ten film jako historię zakazanej miłości bez względu na orientację. wg niej ten film gorzej obrazuje miłośc zakazaną czy miłość z „utrudnieniami”, niż np. „zakochany bez pamięci” (z kate winslet i jimem carreyem). z jednej strony się zgadzam bo miłość z zakazami jest obecnie w znacznie mniejszym stopniu „możliwa”. ale uważam że jak na opis miłości heteroseksualnej jest to opowiedziane bardzo fajnie. jest świetna narracja, w sumie niby powolna ale jednak pełna emocji. piękne krajobrazy i zdjęcia niesamowicie oddające przestrzeń wolności w której bohaterowie czują się dobrze. inna rzecz zupełnie to, że mężczyznom trudniej chyba ogląda się filmy o gejach bo nieraz już samo oglądanie takiego czegoś jest uznawane prawie jak deklaracja. lesbianizm jest w sumie w ogóle „cichszy” też jako ruch społeczny. w pewnym sensie jest też bardziej akceptowany niż gejostwo. całujące się ładne i powabne kobiety łatwiej jest w pewnym sensie zaakceptować niż całujących się mężczyzn. ale to już zupełnie inna historia. w każdym razie moim zdaniem jest to dobre kino. może nie dla wszystkich i może bardziej holywoodzkie niż w filmach wong kar-waia ale dobre.

  41. rozmawiałam z koleżanką na temat tego filmu i wg niej również jest on nieco bardziej przesadzony to znaczy biorąc pod uwagę ten film jako historię zakazanej miłości bez względu na orientację. wg niej ten film gorzej obrazuje miłośc zakazaną czy miłość z „utrudnieniami”, niż np. „zakochany bez pamięci” (z kate winslet i jimem carreyem). z jednej strony się zgadzam bo miłość z zakazami jest obecnie w znacznie mniejszym stopniu „możliwa”. ale uważam że jak na opis miłości heteroseksualnej jest to opowiedziane bardzo fajnie. jest świetna narracja, w sumie niby powolna ale jednak pełna emocji. piękne krajobrazy i zdjęcia niesamowicie oddające przestrzeń wolności w której bohaterowie czują się dobrze. inna rzecz zupełnie to, że mężczyznom trudniej chyba ogląda się filmy o gejach bo nieraz już samo oglądanie takiego czegoś jest uznawane prawie jak deklaracja. lesbianizm jest w sumie w ogóle „cichszy” też jako ruch społeczny. w pewnym sensie jest też bardziej akceptowany niż gejostwo. całujące się ładne i powabne kobiety łatwiej jest w pewnym sensie zaakceptować niż całujących się mężczyzn. ale to już zupełnie inna historia. w każdym razie moim zdaniem jest to dobre kino. może nie dla wszystkich i może bardziej holywoodzkie niż w filmach wong kar-waia ale dobre.

  42. rozmawiałam z koleżanką na temat tego filmu i wg niej również jest on nieco bardziej przesadzony to znaczy biorąc pod uwagę ten film jako historię zakazanej miłości bez względu na orientację. wg niej ten film gorzej obrazuje miłośc zakazaną czy miłość z „utrudnieniami”, niż np. „zakochany bez pamięci” (z kate winslet i jimem carreyem). z jednej strony się zgadzam bo miłość z zakazami jest obecnie w znacznie mniejszym stopniu „możliwa”. ale uważam że jak na opis miłości heteroseksualnej jest to opowiedziane bardzo fajnie. jest świetna narracja, w sumie niby powolna ale jednak pełna emocji. piękne krajobrazy i zdjęcia niesamowicie oddające przestrzeń wolności w której bohaterowie czują się dobrze. inna rzecz zupełnie to, że mężczyznom trudniej chyba ogląda się filmy o gejach bo nieraz już samo oglądanie takiego czegoś jest uznawane prawie jak deklaracja. lesbianizm jest w sumie w ogóle „cichszy” też jako ruch społeczny. w pewnym sensie jest też bardziej akceptowany niż gejostwo. całujące się ładne i powabne kobiety łatwiej jest w pewnym sensie zaakceptować niż całujących się mężczyzn. ale to już zupełnie inna historia. w każdym razie moim zdaniem jest to dobre kino. może nie dla wszystkich i może bardziej holywoodzkie niż w filmach wong kar-waia ale dobre.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *