PŁACIĆ CZY NIE?

PŁACIĆ CZY NIE?

Jechało mi się tak dobrze, że prawie nie traciłem czasu na przystanki i przyjechałem do Gdyni już o pierwszej. Nie położę sie jednak spać przed czasem bo Dobra-nocka zafundowała arcyciekawy temat na dzisiejszą noc, a mianowicie "Koszt sukcesu". Słucham jednym uchem, pisząc jednocześnie bloga.

Sukces utożsamiany z odpowiednią pozycja zawodową, niezłą pensją jest zazwyczaj okupiony stressem, brakiem czasu, utratą radości z rozwijania własnych zainteresowań i.t.d. Aż dziw bierze jak wiele osób wokół tkwi po uszy w kieracie wiecznej gonitwy firm walczących o swą pozycję na rynku.

Konkluzja jak do tej pory tylko jedna. Zmienić pracę na mniej stressującą. Proste. Wielu juz poszło tą drogą. Tylko… co dalej? Ktoś w końcu tę stressującą pracę wykonywać będzie musiał. Chociażby dlatego, że innej do wyboru mieć nie będzie. Zwykłe prawo rynku. Nie przekonuje mnie więc za bardzo taka rada. Dobra jest dla pojedyńczych ludzi, lecz dla ogółu?

Myslę, że kiedyś będzie lepiej, ale dopiero kiedyś. Musimy przejść przez etap, nazwijmy to, psychicznej eksploatacji człowieka, tak jak na przełomie XIX i XX wieku mieliśmy do czynienia z eksploatacja czysto fizyczną. Musiały upłynąć lata zanim czysto fizyczne warunki pracy zmieniły się w sposób niewyobrażalny (przynajmniej w wysoko rozwiniętych krajach). Upłyną lata i również obecne reguły gry, głęboko w to wierzę, przeminą. Nasze dzieci albo wnuki z pewnością będą mieć czas na książkę, tańce albo zabawy ze swoimi dziećmi po spokojnej pracy. Będzie to powszechne jako kolejny etap rozwoju cywilizacji. Będzie im doskwierać co innego i będą mieć nadzieję, że z kolei im wnukom się polepszy.

A tak na marginesie. Co z tymi, którzy sukcesu nie osiągnęli? Czy nie znają pojęcia stress? Może po prostu jest tak, jak w starym przysłowiu, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma?

Można też jeszcze zmienic pojęcie sukcesu. Zapewne jest różne w rozmaitych kręgach cywilizacyjnych. Może więc zmienić krąg cywilizacyjny? Ale taka zmiana też powoduje stress.

A może po prostu nie gonić za sukcesem? Żyć tak, jak jest wygodniej, zatrzymać się w pół drogi? Tylko czy to mieści się w ludzkiej naturze? Ciągle poszukujemy czegoś nowego i owo poszukiwanie jest motorem rozwoju naszego gatunku.

Pytań i dyskusji na niejedna noc, a póki co, dochodzi druga i pora iść spać.

Gdynia, 09.01.2006; 02:00 LT

...

Read More Read More

66 thoughts on “PŁACIĆ CZY NIE?

  1. Dla mnie sukcesem jest móc się budzić do pracy, którą się po prostu lubi..

    Sukcesem jest przymierze z własnym lustrem/ przede wszystkim w kontekście spokoju moralnego/…..

    Sukcesem jest głód innych na nas.

    Sukcesem jest autentyczne poczucie radości, gdy banalnie niebanalna roślinka wzbogaca się o nowy listek.Albo, gdy w zimowym powietrzu dozna się wzruszenia, że powiało zapachem wiosny, choć jeszcze nie czas.

    Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.

    Reszta to tylko pył i wiatr:-)

    Dobranoc:-)

  2. Dla mnie sukcesem jest móc się budzić do pracy, którą się po prostu lubi..

    Sukcesem jest przymierze z własnym lustrem/ przede wszystkim w kontekście spokoju moralnego/…..

    Sukcesem jest głód innych na nas.

    Sukcesem jest autentyczne poczucie radości, gdy banalnie niebanalna roślinka wzbogaca się o nowy listek.Albo, gdy w zimowym powietrzu dozna się wzruszenia, że powiało zapachem wiosny, choć jeszcze nie czas.

    Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.

    Reszta to tylko pył i wiatr:-)

    Dobranoc:-)

  3. Dla mnie sukcesem jest móc się budzić do pracy, którą się po prostu lubi..

    Sukcesem jest przymierze z własnym lustrem/ przede wszystkim w kontekście spokoju moralnego/…..

    Sukcesem jest głód innych na nas.

    Sukcesem jest autentyczne poczucie radości, gdy banalnie niebanalna roślinka wzbogaca się o nowy listek.Albo, gdy w zimowym powietrzu dozna się wzruszenia, że powiało zapachem wiosny, choć jeszcze nie czas.

    Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.

    Reszta to tylko pył i wiatr:-)

    Dobranoc:-)

  4. Dla mnie sukcesem jest móc się budzić do pracy, którą się po prostu lubi..

    Sukcesem jest przymierze z własnym lustrem/ przede wszystkim w kontekście spokoju moralnego/…..

    Sukcesem jest głód innych na nas.

    Sukcesem jest autentyczne poczucie radości, gdy banalnie niebanalna roślinka wzbogaca się o nowy listek.Albo, gdy w zimowym powietrzu dozna się wzruszenia, że powiało zapachem wiosny, choć jeszcze nie czas.

    Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.

    Reszta to tylko pył i wiatr:-)

    Dobranoc:-)

  5. Dla mnie sukcesem jest móc się budzić do pracy, którą się po prostu lubi..

    Sukcesem jest przymierze z własnym lustrem/ przede wszystkim w kontekście spokoju moralnego/…..

    Sukcesem jest głód innych na nas.

    Sukcesem jest autentyczne poczucie radości, gdy banalnie niebanalna roślinka wzbogaca się o nowy listek.Albo, gdy w zimowym powietrzu dozna się wzruszenia, że powiało zapachem wiosny, choć jeszcze nie czas.

    Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.

    Reszta to tylko pył i wiatr:-)

    Dobranoc:-)

  6. Dla mnie sukcesem jest móc się budzić do pracy, którą się po prostu lubi..

    Sukcesem jest przymierze z własnym lustrem/ przede wszystkim w kontekście spokoju moralnego/…..

    Sukcesem jest głód innych na nas.

    Sukcesem jest autentyczne poczucie radości, gdy banalnie niebanalna roślinka wzbogaca się o nowy listek.Albo, gdy w zimowym powietrzu dozna się wzruszenia, że powiało zapachem wiosny, choć jeszcze nie czas.

    Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.

    Reszta to tylko pył i wiatr:-)

    Dobranoc:-)

  7. Nie jestem milionerem ni noblista, ale ostatnio jezdzac do pracy slucham swojej starej plyty Niemena. I bardzo czesto mysl zawiesza sie przy kilku piosenkach. Jedna z nich jest Sukces… choc rowniez i inne – Obok nas, czy Wspomnienie… 🙂

    Pozdrawiam sennie.

  8. Nie jestem milionerem ni noblista, ale ostatnio jezdzac do pracy slucham swojej starej plyty Niemena. I bardzo czesto mysl zawiesza sie przy kilku piosenkach. Jedna z nich jest Sukces… choc rowniez i inne – Obok nas, czy Wspomnienie… 🙂

    Pozdrawiam sennie.

  9. Nie jestem milionerem ni noblista, ale ostatnio jezdzac do pracy slucham swojej starej plyty Niemena. I bardzo czesto mysl zawiesza sie przy kilku piosenkach. Jedna z nich jest Sukces… choc rowniez i inne – Obok nas, czy Wspomnienie… 🙂

    Pozdrawiam sennie.

  10. Nie jestem milionerem ni noblista, ale ostatnio jezdzac do pracy slucham swojej starej plyty Niemena. I bardzo czesto mysl zawiesza sie przy kilku piosenkach. Jedna z nich jest Sukces… choc rowniez i inne – Obok nas, czy Wspomnienie… 🙂

    Pozdrawiam sennie.

  11. Nie jestem milionerem ni noblista, ale ostatnio jezdzac do pracy slucham swojej starej plyty Niemena. I bardzo czesto mysl zawiesza sie przy kilku piosenkach. Jedna z nich jest Sukces… choc rowniez i inne – Obok nas, czy Wspomnienie… 🙂

    Pozdrawiam sennie.

  12. Nie jestem milionerem ni noblista, ale ostatnio jezdzac do pracy slucham swojej starej plyty Niemena. I bardzo czesto mysl zawiesza sie przy kilku piosenkach. Jedna z nich jest Sukces… choc rowniez i inne – Obok nas, czy Wspomnienie… 🙂

    Pozdrawiam sennie.

  13. „Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.” Takie deklaracje rzeczywiscie czesto padaja podczas wreczania „Nobli” albo „Oskarow”.
    Drex i Mjones – czy nie mowicie przypadkiem o drobnych radosciach w kontekscie sukcesu? Roslinka, piosenka… Zachod slonca, dobry film, mily telefon… To sa wszystko radosci tworzace niepowtarzalny klimat naszego zycia. Sukces kojarzy mi sie bardziej jako realizacja pewnego celu w zyciu. Moze to byc napisanie piosenki, wyhodowanie rzadkiej rosliny, stworzenie swietnego bloga, wydanie ksiazki, awans w pracy, przygotowanie niezapomnianej kolacji i.t.d. Sukces to cos, co jest wynikiem naszej kreatywnosci. Zapach wiosny i najpiekniejsze piosenki od nas nijak nie zaleza. Wymagaja jedynie (albo az) naszej uwagi.

  14. „Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.” Takie deklaracje rzeczywiscie czesto padaja podczas wreczania „Nobli” albo „Oskarow”.
    Drex i Mjones – czy nie mowicie przypadkiem o drobnych radosciach w kontekscie sukcesu? Roslinka, piosenka… Zachod slonca, dobry film, mily telefon… To sa wszystko radosci tworzace niepowtarzalny klimat naszego zycia. Sukces kojarzy mi sie bardziej jako realizacja pewnego celu w zyciu. Moze to byc napisanie piosenki, wyhodowanie rzadkiej rosliny, stworzenie swietnego bloga, wydanie ksiazki, awans w pracy, przygotowanie niezapomnianej kolacji i.t.d. Sukces to cos, co jest wynikiem naszej kreatywnosci. Zapach wiosny i najpiekniejsze piosenki od nas nijak nie zaleza. Wymagaja jedynie (albo az) naszej uwagi.

  15. „Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.” Takie deklaracje rzeczywiscie czesto padaja podczas wreczania „Nobli” albo „Oskarow”.
    Drex i Mjones – czy nie mowicie przypadkiem o drobnych radosciach w kontekscie sukcesu? Roslinka, piosenka… Zachod slonca, dobry film, mily telefon… To sa wszystko radosci tworzace niepowtarzalny klimat naszego zycia. Sukces kojarzy mi sie bardziej jako realizacja pewnego celu w zyciu. Moze to byc napisanie piosenki, wyhodowanie rzadkiej rosliny, stworzenie swietnego bloga, wydanie ksiazki, awans w pracy, przygotowanie niezapomnianej kolacji i.t.d. Sukces to cos, co jest wynikiem naszej kreatywnosci. Zapach wiosny i najpiekniejsze piosenki od nas nijak nie zaleza. Wymagaja jedynie (albo az) naszej uwagi.

  16. „Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.” Takie deklaracje rzeczywiscie czesto padaja podczas wreczania „Nobli” albo „Oskarow”.
    Drex i Mjones – czy nie mowicie przypadkiem o drobnych radosciach w kontekscie sukcesu? Roslinka, piosenka… Zachod slonca, dobry film, mily telefon… To sa wszystko radosci tworzace niepowtarzalny klimat naszego zycia. Sukces kojarzy mi sie bardziej jako realizacja pewnego celu w zyciu. Moze to byc napisanie piosenki, wyhodowanie rzadkiej rosliny, stworzenie swietnego bloga, wydanie ksiazki, awans w pracy, przygotowanie niezapomnianej kolacji i.t.d. Sukces to cos, co jest wynikiem naszej kreatywnosci. Zapach wiosny i najpiekniejsze piosenki od nas nijak nie zaleza. Wymagaja jedynie (albo az) naszej uwagi.

  17. „Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.” Takie deklaracje rzeczywiscie czesto padaja podczas wreczania „Nobli” albo „Oskarow”.
    Drex i Mjones – czy nie mowicie przypadkiem o drobnych radosciach w kontekscie sukcesu? Roslinka, piosenka… Zachod slonca, dobry film, mily telefon… To sa wszystko radosci tworzace niepowtarzalny klimat naszego zycia. Sukces kojarzy mi sie bardziej jako realizacja pewnego celu w zyciu. Moze to byc napisanie piosenki, wyhodowanie rzadkiej rosliny, stworzenie swietnego bloga, wydanie ksiazki, awans w pracy, przygotowanie niezapomnianej kolacji i.t.d. Sukces to cos, co jest wynikiem naszej kreatywnosci. Zapach wiosny i najpiekniejsze piosenki od nas nijak nie zaleza. Wymagaja jedynie (albo az) naszej uwagi.

  18. „Samotny milioner, noblista zawsze powiedzą, że sukcesem jest oddanie i ważna obecność tej drugiej osoby.” Takie deklaracje rzeczywiscie czesto padaja podczas wreczania „Nobli” albo „Oskarow”.
    Drex i Mjones – czy nie mowicie przypadkiem o drobnych radosciach w kontekscie sukcesu? Roslinka, piosenka… Zachod slonca, dobry film, mily telefon… To sa wszystko radosci tworzace niepowtarzalny klimat naszego zycia. Sukces kojarzy mi sie bardziej jako realizacja pewnego celu w zyciu. Moze to byc napisanie piosenki, wyhodowanie rzadkiej rosliny, stworzenie swietnego bloga, wydanie ksiazki, awans w pracy, przygotowanie niezapomnianej kolacji i.t.d. Sukces to cos, co jest wynikiem naszej kreatywnosci. Zapach wiosny i najpiekniejsze piosenki od nas nijak nie zaleza. Wymagaja jedynie (albo az) naszej uwagi.

  19. To nie tak. Może zadajmy sobie pytanie: co jest miernikiem sukcesu?
    Nobel, kasa, własne hasło w encyklopedii?
    Jeśli tak, rośliny, ich rozkwit nie mają żadnego znaczenia.
    Dla mnie miernikiem sukcesu jest spełnienie. Dlaczego tyle opisano biografii milionerów, ludzi sukcesu – którzy jednak czuli się bankrutami życiowymi?
    Sama znam kilka osób sukcesu i pachną frustracją…

    Każdy chce mieć kasę, prestiż, stanowić autorytet choć w jakiejś dziedzinie.
    Gdyby dano mi alternatywę – poczucie spełnienia lub wymierny społeczny sukces – wybrałabym to 1.
    Owszem, zdarzają się cuda – ma się jedno i drugie…ale historia na skalę światową…dowodzi, iż są to…. cuda.
    Paradoks polega jeszcze na tym, że łatwiej zdobyć Nobla, niż zbudować w sobie, w życiu szczęście:-)

  20. To nie tak. Może zadajmy sobie pytanie: co jest miernikiem sukcesu?
    Nobel, kasa, własne hasło w encyklopedii?
    Jeśli tak, rośliny, ich rozkwit nie mają żadnego znaczenia.
    Dla mnie miernikiem sukcesu jest spełnienie. Dlaczego tyle opisano biografii milionerów, ludzi sukcesu – którzy jednak czuli się bankrutami życiowymi?
    Sama znam kilka osób sukcesu i pachną frustracją…

    Każdy chce mieć kasę, prestiż, stanowić autorytet choć w jakiejś dziedzinie.
    Gdyby dano mi alternatywę – poczucie spełnienia lub wymierny społeczny sukces – wybrałabym to 1.
    Owszem, zdarzają się cuda – ma się jedno i drugie…ale historia na skalę światową…dowodzi, iż są to…. cuda.
    Paradoks polega jeszcze na tym, że łatwiej zdobyć Nobla, niż zbudować w sobie, w życiu szczęście:-)

  21. To nie tak. Może zadajmy sobie pytanie: co jest miernikiem sukcesu?
    Nobel, kasa, własne hasło w encyklopedii?
    Jeśli tak, rośliny, ich rozkwit nie mają żadnego znaczenia.
    Dla mnie miernikiem sukcesu jest spełnienie. Dlaczego tyle opisano biografii milionerów, ludzi sukcesu – którzy jednak czuli się bankrutami życiowymi?
    Sama znam kilka osób sukcesu i pachną frustracją…

    Każdy chce mieć kasę, prestiż, stanowić autorytet choć w jakiejś dziedzinie.
    Gdyby dano mi alternatywę – poczucie spełnienia lub wymierny społeczny sukces – wybrałabym to 1.
    Owszem, zdarzają się cuda – ma się jedno i drugie…ale historia na skalę światową…dowodzi, iż są to…. cuda.
    Paradoks polega jeszcze na tym, że łatwiej zdobyć Nobla, niż zbudować w sobie, w życiu szczęście:-)

  22. To nie tak. Może zadajmy sobie pytanie: co jest miernikiem sukcesu?
    Nobel, kasa, własne hasło w encyklopedii?
    Jeśli tak, rośliny, ich rozkwit nie mają żadnego znaczenia.
    Dla mnie miernikiem sukcesu jest spełnienie. Dlaczego tyle opisano biografii milionerów, ludzi sukcesu – którzy jednak czuli się bankrutami życiowymi?
    Sama znam kilka osób sukcesu i pachną frustracją…

    Każdy chce mieć kasę, prestiż, stanowić autorytet choć w jakiejś dziedzinie.
    Gdyby dano mi alternatywę – poczucie spełnienia lub wymierny społeczny sukces – wybrałabym to 1.
    Owszem, zdarzają się cuda – ma się jedno i drugie…ale historia na skalę światową…dowodzi, iż są to…. cuda.
    Paradoks polega jeszcze na tym, że łatwiej zdobyć Nobla, niż zbudować w sobie, w życiu szczęście:-)

  23. To nie tak. Może zadajmy sobie pytanie: co jest miernikiem sukcesu?
    Nobel, kasa, własne hasło w encyklopedii?
    Jeśli tak, rośliny, ich rozkwit nie mają żadnego znaczenia.
    Dla mnie miernikiem sukcesu jest spełnienie. Dlaczego tyle opisano biografii milionerów, ludzi sukcesu – którzy jednak czuli się bankrutami życiowymi?
    Sama znam kilka osób sukcesu i pachną frustracją…

    Każdy chce mieć kasę, prestiż, stanowić autorytet choć w jakiejś dziedzinie.
    Gdyby dano mi alternatywę – poczucie spełnienia lub wymierny społeczny sukces – wybrałabym to 1.
    Owszem, zdarzają się cuda – ma się jedno i drugie…ale historia na skalę światową…dowodzi, iż są to…. cuda.
    Paradoks polega jeszcze na tym, że łatwiej zdobyć Nobla, niż zbudować w sobie, w życiu szczęście:-)

  24. To nie tak. Może zadajmy sobie pytanie: co jest miernikiem sukcesu?
    Nobel, kasa, własne hasło w encyklopedii?
    Jeśli tak, rośliny, ich rozkwit nie mają żadnego znaczenia.
    Dla mnie miernikiem sukcesu jest spełnienie. Dlaczego tyle opisano biografii milionerów, ludzi sukcesu – którzy jednak czuli się bankrutami życiowymi?
    Sama znam kilka osób sukcesu i pachną frustracją…

    Każdy chce mieć kasę, prestiż, stanowić autorytet choć w jakiejś dziedzinie.
    Gdyby dano mi alternatywę – poczucie spełnienia lub wymierny społeczny sukces – wybrałabym to 1.
    Owszem, zdarzają się cuda – ma się jedno i drugie…ale historia na skalę światową…dowodzi, iż są to…. cuda.
    Paradoks polega jeszcze na tym, że łatwiej zdobyć Nobla, niż zbudować w sobie, w życiu szczęście:-)

  25. Nie, nie chodzilo o napisanie (ani nawet zaspiewanie czy wysluchanie) piosenki… Bardziej o jej slowa: „…milosc – moj sukces”. Wlasnie tak, jak Drex opisala to powyzej.

  26. Nie, nie chodzilo o napisanie (ani nawet zaspiewanie czy wysluchanie) piosenki… Bardziej o jej slowa: „…milosc – moj sukces”. Wlasnie tak, jak Drex opisala to powyzej.

  27. Nie, nie chodzilo o napisanie (ani nawet zaspiewanie czy wysluchanie) piosenki… Bardziej o jej slowa: „…milosc – moj sukces”. Wlasnie tak, jak Drex opisala to powyzej.

  28. Nie, nie chodzilo o napisanie (ani nawet zaspiewanie czy wysluchanie) piosenki… Bardziej o jej slowa: „…milosc – moj sukces”. Wlasnie tak, jak Drex opisala to powyzej.

  29. Nie, nie chodzilo o napisanie (ani nawet zaspiewanie czy wysluchanie) piosenki… Bardziej o jej slowa: „…milosc – moj sukces”. Wlasnie tak, jak Drex opisala to powyzej.

  30. Nie, nie chodzilo o napisanie (ani nawet zaspiewanie czy wysluchanie) piosenki… Bardziej o jej slowa: „…milosc – moj sukces”. Wlasnie tak, jak Drex opisala to powyzej.

  31. Adam: to są pytania, ktore czasmi sobie stawiam w takie dni jak dzis… jeszcze w biurze…chwila przerwy…
    Ani dość wielu zadanych pytań, ani dość dopowiedzi na nie. Dzieki za temat.
    A.

  32. Adam: to są pytania, ktore czasmi sobie stawiam w takie dni jak dzis… jeszcze w biurze…chwila przerwy…
    Ani dość wielu zadanych pytań, ani dość dopowiedzi na nie. Dzieki za temat.
    A.

  33. Adam: to są pytania, ktore czasmi sobie stawiam w takie dni jak dzis… jeszcze w biurze…chwila przerwy…
    Ani dość wielu zadanych pytań, ani dość dopowiedzi na nie. Dzieki za temat.
    A.

  34. Adam: to są pytania, ktore czasmi sobie stawiam w takie dni jak dzis… jeszcze w biurze…chwila przerwy…
    Ani dość wielu zadanych pytań, ani dość dopowiedzi na nie. Dzieki za temat.
    A.

  35. Adam: to są pytania, ktore czasmi sobie stawiam w takie dni jak dzis… jeszcze w biurze…chwila przerwy…
    Ani dość wielu zadanych pytań, ani dość dopowiedzi na nie. Dzieki za temat.
    A.

  36. Adam: to są pytania, ktore czasmi sobie stawiam w takie dni jak dzis… jeszcze w biurze…chwila przerwy…
    Ani dość wielu zadanych pytań, ani dość dopowiedzi na nie. Dzieki za temat.
    A.

  37. Z Noblem wbrew pozorom az tak latwo nie jest Drex 🙂 Znam zas paru szczesciarzy, ktorym sie udalo zlapac kawalek prawdziwego szczescia.
    Ludzi sukcesu – bankrutow zyciowych zarazem jest wielu. To prawda. Wystarczy poczytac ploteczki z zycia elit. Mysle, ze im latwiej przekraczac pewne granice w poszukiwaniu szczescia z drugim czlowiekiem. Ze zmiana partnera zyciowego jest zapewne troche tak jak z utrata dziewictwa. Najwiekszy strach jest wlasnie przed tym pierwszym razem. Bol tez towarzyszy glownie inicjacji. Sadzac po latwosci jaka z jaka zmieniaja partnerow potem, wynika ze potem idealy nie sa juz tak wazne, czas plynie i szczescia szuka sie coraz bardziej niecierpliwie.

  38. Z Noblem wbrew pozorom az tak latwo nie jest Drex 🙂 Znam zas paru szczesciarzy, ktorym sie udalo zlapac kawalek prawdziwego szczescia.
    Ludzi sukcesu – bankrutow zyciowych zarazem jest wielu. To prawda. Wystarczy poczytac ploteczki z zycia elit. Mysle, ze im latwiej przekraczac pewne granice w poszukiwaniu szczescia z drugim czlowiekiem. Ze zmiana partnera zyciowego jest zapewne troche tak jak z utrata dziewictwa. Najwiekszy strach jest wlasnie przed tym pierwszym razem. Bol tez towarzyszy glownie inicjacji. Sadzac po latwosci jaka z jaka zmieniaja partnerow potem, wynika ze potem idealy nie sa juz tak wazne, czas plynie i szczescia szuka sie coraz bardziej niecierpliwie.

  39. Z Noblem wbrew pozorom az tak latwo nie jest Drex 🙂 Znam zas paru szczesciarzy, ktorym sie udalo zlapac kawalek prawdziwego szczescia.
    Ludzi sukcesu – bankrutow zyciowych zarazem jest wielu. To prawda. Wystarczy poczytac ploteczki z zycia elit. Mysle, ze im latwiej przekraczac pewne granice w poszukiwaniu szczescia z drugim czlowiekiem. Ze zmiana partnera zyciowego jest zapewne troche tak jak z utrata dziewictwa. Najwiekszy strach jest wlasnie przed tym pierwszym razem. Bol tez towarzyszy glownie inicjacji. Sadzac po latwosci jaka z jaka zmieniaja partnerow potem, wynika ze potem idealy nie sa juz tak wazne, czas plynie i szczescia szuka sie coraz bardziej niecierpliwie.

  40. Z Noblem wbrew pozorom az tak latwo nie jest Drex 🙂 Znam zas paru szczesciarzy, ktorym sie udalo zlapac kawalek prawdziwego szczescia.
    Ludzi sukcesu – bankrutow zyciowych zarazem jest wielu. To prawda. Wystarczy poczytac ploteczki z zycia elit. Mysle, ze im latwiej przekraczac pewne granice w poszukiwaniu szczescia z drugim czlowiekiem. Ze zmiana partnera zyciowego jest zapewne troche tak jak z utrata dziewictwa. Najwiekszy strach jest wlasnie przed tym pierwszym razem. Bol tez towarzyszy glownie inicjacji. Sadzac po latwosci jaka z jaka zmieniaja partnerow potem, wynika ze potem idealy nie sa juz tak wazne, czas plynie i szczescia szuka sie coraz bardziej niecierpliwie.

  41. Z Noblem wbrew pozorom az tak latwo nie jest Drex 🙂 Znam zas paru szczesciarzy, ktorym sie udalo zlapac kawalek prawdziwego szczescia.
    Ludzi sukcesu – bankrutow zyciowych zarazem jest wielu. To prawda. Wystarczy poczytac ploteczki z zycia elit. Mysle, ze im latwiej przekraczac pewne granice w poszukiwaniu szczescia z drugim czlowiekiem. Ze zmiana partnera zyciowego jest zapewne troche tak jak z utrata dziewictwa. Najwiekszy strach jest wlasnie przed tym pierwszym razem. Bol tez towarzyszy glownie inicjacji. Sadzac po latwosci jaka z jaka zmieniaja partnerow potem, wynika ze potem idealy nie sa juz tak wazne, czas plynie i szczescia szuka sie coraz bardziej niecierpliwie.

  42. Z Noblem wbrew pozorom az tak latwo nie jest Drex 🙂 Znam zas paru szczesciarzy, ktorym sie udalo zlapac kawalek prawdziwego szczescia.
    Ludzi sukcesu – bankrutow zyciowych zarazem jest wielu. To prawda. Wystarczy poczytac ploteczki z zycia elit. Mysle, ze im latwiej przekraczac pewne granice w poszukiwaniu szczescia z drugim czlowiekiem. Ze zmiana partnera zyciowego jest zapewne troche tak jak z utrata dziewictwa. Najwiekszy strach jest wlasnie przed tym pierwszym razem. Bol tez towarzyszy glownie inicjacji. Sadzac po latwosci jaka z jaka zmieniaja partnerow potem, wynika ze potem idealy nie sa juz tak wazne, czas plynie i szczescia szuka sie coraz bardziej niecierpliwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *