Ostatnio na blogu

NO STRESS – WYSPY ZIELONEGO PRZYLĄDKA (2)

Szron i mgły za oknem pociągu mknącego przez Pomorze. Pierwszy raz w tym sezonie poczułem, że fajnie byłoby założyć rękawiczki. A jeszcze trzy dni temu chodziliśmy w krótkich spodenkach, t-shirtach i japonkach. Nie ma co się jednak roztkliwiać nad minionym. Było pięknie, ale ciągle tego piękna wiele przed nami. I niejeden kiczowaty zachód słońca jeszcze […]

NO STRESS – WYSPY ZIELONEGO PRZYLĄDKA (1)

Należał nam się ten wyjazd. Ostatni urlop zaliczony w lutym. W pracy podpieramy się nosami, a Franek jest w takim wieku, że sam jeszcze niespecjalnie się pobawi, natomiast wymaga stuprocentowej uwagi bo ciekawość otaczającego go środowiska może łatwo doprowadzić do nieszczęścia. Nie pamiętam już kiedy ostatnio się wyspaliśmy. Kalendarz podróży jednak systematycznie rośnie, ale bardziej […]

MOŁDAWIA (3) – KISZYNIÓW

Zazwyczaj zaczynam opowieść od przylotu do celu naszej podróży. Tym razem przylot trafił do ostatniego odcinka. Butuceni oraz Cricova wydawały mi się ważniejsze. Do stolicy Mołdawii trafiliśmy akurat w prawosławną Wielkanoc. Niewielkie, kameralne chociaż jeszcze pachnące nowością lotnisko było wiosennie przystrojone na tę okazję. Zazwyczaj nieśpiesznie opuszczamy lotnisko. Trochę trwa wypożyczenie samochodu. Często też od […]

ŚMIERĆ PREZYDENTA

MOŁDAWIA (2) – CRICOVA I WINA TUSKA

Kiedy wejdziemy do pierwszego z brzegu sklepu z winami, na dolnych półkach, wśród najtańszych butelek znajdziemy te z Mołdawii. Konkluzja jest jednoznaczna. To jakieś sikacze w stylu naszych dawnych „jabcoków”. Każdy woli wydać parę złotych więcej i kupić coś także niedrogiego, ale pewnego w smaku. Nic bardziej błędnego. Mołdawia to kraj z bogatą winiarską tradycją. […]

MOŁDAWIA (1) – BUTUCENI I MONASTYR ORHEIUL VECHI

Pomimo, że rok 2018 zaczęliśmy Lazurowym Wybrzeżem, to miał on raczej stać pod zankiem eksploracji wschodnich kierunków. Przyczyniła się do tego niewątpliwie oferta LOT-u, który postawił na rozwój swojej siatki połączeń właśnie do wschodniej części Europy. Na początek wybraliśmy Mołdawię. Dlaczego Mołdawia? Bo to jeden z nielicznych, niezdeptanych jeszcze przez turystów europejskic krajów. Trochę jakby […]

LAZUROWE WYBRZEŻE (5) – EZE, ŚREDNIOWIECZNE MIASTO NA SZCZYCIE GÓRY

Polecieliśmy do Nicei, a wszystko wskazywało na to, że pomijając krótkie wizyty na dworcu, kiedy to witaliśmy i żegnaliśmy Paulinę, na to miasto nie starczy czasu. Zabawiliśmy o pół dnia dłuzej w Monte Carlo, a znaczną część drugiej połówki postanowilismy spędzić w Eze. Gdzieś na stokach szpiczastej góry strzelającej w niebo wprost z morza pomiędzy […]

LAZUROWE WYBRZEŻE (4) – MONTE CARLO: OD CUDU PO UPADEK I Z POWROTEM

Państwo Monaco dzieli się na kilka dystryktów. Zabytkowy, na skale, nosi tę samą nazwę – Monaco. Poniżej, oraz po drugiej stronie zatoki rozpościera się przeraźliwie ciasno zabudowane i gęsto zaludnione Monte Carlo. Najbardziej znana dzielnica i zarazem gospodarcze serce księstwa. Tu mieszczą się siedziby rozmaitych firm skuszonych niskimi podatkami, tutaj aż roi się od sklepów […]

KOSTERNACJA POD KONSTELACJĄ CZYLI KOLEJNE EX-NIEMCOWSKIE SPOTKANIE W STRZELCACH OPOLSKICH

Gawędziarze, gawędziarze, odgrzebują stare sprawy, Przy ognisku i przy kawie Nieciekawie i ciekawie…. Sobotnie popoludnie. Po kąpieli w basenie czas na popołudniową kawę. Na stole lądują domowe wypieki oraz tarta z tiramisu zrobiona tego poranka. No i lody oczywiście, Jak Krystian policzył lodów na potrzeby spotkania zakupiono aż sześć litrów. – Na Niemcowej tego nie […]

LAZUROWE WYBRZEŻE (3) – MONACO

Celem drugiej części naszego pobytu na Lazurowym Wybrzeżu było Monaco. Autostrada z Nicei błyskawicznie przeniosła nas w góry. Jeden ze zjazdów prowadził w dół do tunelu i odtąd podróżówaliśmy istnym podziemnym labiryntem od czasu do czasu wydostając się na zewnątrz tylko po to by wykonać jakiś gwałtowny skręt o dziewięćdziesiąt albo nawet sto osiemdziesiąt stopni […]

Podróże